Jak się okazuje jest się czym przejmować, gdyż tajemnicza choroba atakuje przede wszystkim mózg. Zachorowało już na nią kilkadziesiąt osób. Lekarze przez cały czas próbują ustalić skąd się bierze i jakie ma podłoże. Niektórzy twierdzą bowiem, że pojawiła się pod koniec zeszłego roku. 

Główne jej objawy to: utrata pamięci, atrofia mięśni oraz halucynacje. Ponadto u chorych zaobserwowano także: narastający lęk, zawroty głowy, ból i problemy z poruszaniem się. 

Rodziny z Nowego Brunszwiku zasługują na odpowiedzi, (…) dlaczego ich bliscy zmarli i dlaczego pacjenci chorują na bolesną i wyniszczającą chorobę neurologiczną

-taki list wystosowała organizacja Blood Watch do do federalnej minister zdrowia Patty Hadju i dyrektora ds. zdrowia publicznego dr Theresy Tam w Kanadzie. 

Spekuluje się również, że choroba może  związek z chorobą Creutzfeldta-Jakoba (CJD). Inni z kolei twierdzą, że możemy mieć do czynienia z nową mutacją COVID-19. Na razie jednak nie ma na to żadnego dowodu. 

Myślicie, że może to być nowa odmiana koronawirusa?