Wszystko zaczęło się od petycji, która została zamieszczona w internecie i pod którą podpisało się 30 naukowców z całego świata zajmujących się wirusami. Uznali oni nazwę "małpia ospa" za dyskryminującą, gdyż za bardzo wiąże tę chorobę z Afryką. Zdaniem lekarzy obecna nazwa nie pasuje do wytycznych WHO, które zalecają unikanie w nazwach nowych chorób wykorzystywania nazw regionów geograficznych czy zwierząt.
 
„Małpy są zwykle kojarzone z globalnym południem, głównie z Afryką, a czarnoskórzy często porównywani byli do tych zwierząt; żadna nazwa wirusa nie powinna wspierać tego zjawiska” – zaznaczył prof. Moses John Bockarie z Uniwersytetu Njala w Sierra Leone, cytowany przez agencję AFP.
 
Na kilka dni przed ogłoszeniem przez WHO decyzji o podjęciu prac nad zmianą nazwy wirusa, grupa 29 naukowców opublikowała list, w którym wezwała do „bezzwłocznej zmiany porzucającej dyskryminujący i stygmatyzujący język”.

W piśmie zaznaczono szczególną potrzebę zmiany nazw kladów wirusa (grup mających wspólnego przodka – PAP) z obecnych „Zachodnia Afryka”, „Centralna Afryka” i „Basen Konga” – podało w środę AFP.

„Teraźniejszy wzrost zakażeń wirusem małpiej ospy ma naprawdę niewiele wspólnego z Afryką, tak jak fale i warianty Covid-19 mają niewiele wspólnego z nietoperzami z Azji, z których przed kilkoma laty wirus przeniósł się na człowieka” – zauważył Olivier Restif, epidemiolog z Uniwersytetu w Oksfordzie.