Inflacja w Polsce szaleje i coraz bardziej daje w kość wielu Polakom. 

Inflacja konsumencka wyniosła 15,5% w ujęciu rocznym w lipcu 2022 r., według szybkiego szacunku danych

-informuję GUS. 

Wielu Polaków nie wyobraża sobie dnia bez chleba. Jak się okazuje piekarnie przeżywają kryzys. Tylko w tym roku chleb zdrożał aż o jedną trzecią. 

 

Piekarze dodają, że już niedługo chleb może kosztowac nawet 10 zł. 

 

Nie mam dobrych wieści, ceny w piekarniach będą rosły. Pod koniec roku bochenek będzie kosztował 10 zł. I to realna prognoza, a nie przysłowiowe wróżenie z fusów (…). Zdrożało absolutnie wszystko, co wykorzystuje się przy produkcji piekarniczej. Od mąki, tłuszczów, ziarna, prądu, kosztów utrzymania pracowników, paliwo, po ceny opakowań

- powiedział Stanisław Butka, właściciel piekarni Anika w Luboniu. 

 

Eksperci zaznaczają także, że już niedługo chleba może nawet zabraknąć. 

 

Powinniśmy raczej zastanowić się, czy w ogóle będzie pieczywo jesienią, niż ile będzie kosztowało. 

Cena będzie wypadkową kosztów oraz sytuacji popytowo-podażowej. Obecnie, kiedy dostawy gazu są pod znakiem zapytania i gdy sytuacja w sektorze energii elektrycznej nie jest jasna, obawiamy się blackoutu, jaki miał miejsce w 2015 roku. 

Firmy ze Stowarzyszenia Producentów Pieczywa otrzymały już zawiadomienia od dystrybutorów, zarówno gazu jak i energii elektrycznej, że w sytuacji niedoborów możemy po prostu tego gazu i tej energii elektrycznej nie otrzymać. To oznacza, że nie wyprodukujemy pieczywa i po prostu go nie dostarczamy na rynek. Finalnie cena będzie zależała od tego, ile tego pieczywa faktycznie uda się konsumentom dostarczyć 

 

- powiedział Prezes Stowarzyszenia Producentów Pieczywa Jacek Górecki.