Tusk napisał na Facebooku: "Nie można budować żadnej inwestycji na ludzkiej krzywdzie! Miałem dziś okazję porozmawiać z mieszkańcami śląskiego Mikołowa, którzy mają zostać wywłaszczeni ze swoich domów, gospodarstw i firm w ramach budowy kolei wysokich prędkości prowadzącej do CPK".

Dodał też: "Poczucie żalu i bezradności towarzyszące Panu Stefanowi, Wojciechowi czy Mateuszowi nie jest odosobnione w skali całej Polski. Budowa CPK i prowadzących do niego linii kolejowych może spowodować wywłaszczenie 20 tysięcy ludzi, a pośrednio może dotknąć nawet 200 tysięcy ludzi.  Bardzo bym chciał, żeby głos tych mieszkańców dotarł do tych, którzy do tej pory zdawali się być głusi. Jednak jeśli się tak nie stanie, mogę już dzisiaj bardzo wyraźnie zadeklarować. Odrzucimy ustawę wywłaszczeniową w Senacie".

Na końcu stwierdził: "Przeprowadzając wielkie inwestycje trzeba z ludźmi rozmawiać i uwzględniać ich interesy, a nie bezmyślnie niszczyć dorobek ich życia. CPK to jak na razie pomnik arogancji i ignorancji".

W przypadku tak wielkiej inwestycji jak CPK wywłaszczenia są koniecznością. To tak jakby Tusk sprzeciwiał się budowie nowej autostrady, która będzie służyć milionom ludzi, bo jakaś grupa mieszkańców musiałaby zostać wywłaszczona. Chodzi tylko o to, aby każdy dostał sprawiedliwą rekompensatę.