Przypomnijmy, od kilku dni trwają intensywne próby ustalenia, co doprowadziło do skażenia Odry. Główny Inspektorat Ochrony Środowiska poinformował, że badania próbek wody pobranej w województwie lubuskim nie potwierdziło wcześniejszych doniesień o obecności rtęci.

Według informacji przekazanych przez minister Annę Moskwę badane są dwie możliwe przyczyny skażenia. We wtorek (16.08.2022) odbyło się nawet specjalne spotkanie w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, w którym uczestniczyli minister Moskwa, wiceministrowie Wąsik i Grodecki oraz przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej, Ministerstwa Infrastruktury, Rządowego Centrum Bezpieczeństwa i Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Głos w sprawie zabierają także przedstawiciele parlamentarnej opozycji. Zdaniem poseł Urszuli Pasławskiej, należy bardzo poważnie przyjrzeć się tej aferze, ponieważ może ona mieć konsekwencje w postaci potrzeby wypłacenia odszkodowania stronie niemieckiej.

Niemcy opierali się na innych badaniach, oni badali rzekę od 10 sierpnia. To z całą pewnością sprawa międzynarodowa. Mam nadzieję, że nie dojdzie do tego, że będziemy płacić odszkodowania Niemcom, a nie oni nam reparacje za II wojnę światową – mówiła na antenie Polsat News.

Powinniśmy badać próbki z 26-27 lipca. Niemcy badają te z 10 sierpnia, w nich mamy do czynienia z innym poziomem stężenia substancji. Jest tak wielki szum informacyjny, że zwykły obywatel nie ma szans dowiedzieć się, czy jesteśmy zagrożeni i Odra jest odtruwana - dodała.

Marcin Jan Orłowski