Przypomnijmy, republiki ludowe Doniecka i Ługańska oraz kolaboracyjne władze w Chersoniu i Zaporożu zapowiedziały, że w dniach 22-27 września br. przeprowadzą referenda dotyczące wejścia tych terenów w skład Federacji Rosyjskiej. Następnie przedstawicielstwa tych "organów" mają zgłosić się z prośbą do Władimira Putina oraz Dumy Państwowej aby takowa decyzja została podjęta.

Zdaniem Dmitrija Miedwiediewa takie rozwiązanie jest pewne, a będzie wiązało się z konkretnymi konsekwencjami, jeśli Ukraina będzie chciała te tereny odbijać.

Rosja zapowiedziała, że do takiej obrony mogą być wykorzystane nie tylko zdolności mobilizacyjne, ale także każda rosyjska broń, w tym strategiczna broń jądrowa i broń nowej generacji - napisał Miedwiediew.

Jednocześnie były prezydent Rosji odniósł się do opinii byłego dowódcy sił USA w Europie, generała Bena Hodgesa, który zapowiedział, że użycie broni atomowej na Ukrainie przez Rosję, będzie wiązało się z odpowiedzą ze strony USA, które mogą np. zniszczyć bazy na Krymie.

Broń hipersoniczna to gwarancja znacznie szybszego dotarcia do celów w Europie i USA - zagroził rosyjski polityk.

Podsumowując swój wywód Miedwidiew stwierdził, że Rosja wybrała swoją własną drogę, od której nie ma już odwrotu.