Władze Filipin zarządziły dziś ewakuację sporej liczby ludności. Wszystko z powodu nadciągającego tajfunu Noru nazywanego także "supertajfunem."

Jak poinformowało BBC "Cyklon może wywołać lawiny błotne i gwałtowne powodzie między innymi w stolicy kraju, Manili. Lokalnym władzom nakazano ewakuację mieszkańców z najbardziej zagrożonych obszarów."

Z tego też powodu wstrzymano zajęcia w szkołach, a także pracę. Sytuacja robi się coraz poważniejsza. 

 Oko cyklonu może przejść ok. 40-50 kilometrów od stolicy, co jest „prawie bezpośrednim uderzeniem

-powiedział szef filipińskiej agencji meteorologicznej Vicente Malano w rozmowie z mediami. 

Jak dodaje BBC "Leżące na archipelagu ponad 7,6 tys. wysp Filipiny każdego roku nawiedzane są średnio przez 20 sztormów tropikalnych i tajfunów."

Rok temu z powodu tajfunu na Filipinach zginęło około 400 osób.