Warto podkreślić, że to nie pierwszy przypadek, w którym lokalni urzędnicy wprowadzają "nagrody" za wysyłanie mężczyzn na front. Wcześniej władze republiki Tuwa zdecydowały się na przekazywanie takim rodzinom węgla i baranów.

O rybnych nagrodach poinformował na specjalnej konferencji prasowej szef regionalnego komutetu wykonawczego "Jednej Rosji" Michaił Szuwałaj. Podkreślił, że towar jest już zabezpieczony.

Administracja obwodu sachalińskiego zawarła porozumienie z rybakami, na mocy którego przydzielono regionowi około 9 ton świeżej ryby - napisano w komunikacie, dodając jednak, że są one zamrożone.

W akcję rozdawania "nagród" zaangażowanych ma zostać około 180 wolontariuszy na terytorium Sachalina. Rodziny otrzymają m.in.: flądry, mintaje i kety z rodziny łososiowatych.