Jak przekonują dziennikarze wśród braci Golec jakiś czas temu doszło do poważnej kłótni. W sprawie miało pójść m.in. o rozszerzenie składu zespołu o córkę Pawła, na takie rozwiązanie miał nie zgodzić się Łukasz.

Ich rodzicielka, dziarska góralka, postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i chce wezwać synów na poważną rozmowę. (...) Ich sukces jest też jej sukcesem i nie pozwoli, by po tylu latach wspólnej, ciężkiej pracy jej synowie gniewali się na siebie. Jest pewna, że wszystko się ułoży i rodzina wciąż będzie jednością - możemy przeczytać.

Głos w sprawie zabrała także Kasia, żona Pawła Golec, która przypomniała, że wspólnie występy nie muszą oznaczać, że również w życiu prywatnym bracia będą stale ze sobą.

Ludzie cały czas postrzegają Pawła i Łukasza jako jedność. Że razem mieszkają, że nie mają swoich prywatnych żyć, że każdą chwilę spędzają razem. A prawda jest taka, że jak wracają z trasy koncertowej, każdy z nich skupia się na swojej rodzinie. My nawet na wakacje jeździmy osobno. Oddech od siebie też jest im potrzebny. Każdy z nas ma inny charakter, często mamy odmienne zdanie na różne tematy - podkreśliła.