Niemcy stają przed sądem w sprawie sprzedaży broni do Izraela

Niemieckie grupy broniące praw człowieka wnoszą sprawę do sądu w obliczu rosnącego zaniepokojenia w kraju śmiercią w Strefie Gazy.
Niemcy staną w obliczu nowego wezwania do cofnięcia całej sprzedaży broni do Izraela w czwartek w pozwie, który wywiera większą presję na Berlin w obliczu rosnącego oburzenia skalą śmierci i zniszczeń w wojnie w Strefie Gazy.
Pozew złożony w niemieckich sądach zwróci się do sędziów o pilne nakazanie rządowi cofnięcia wszystkich licencji na broń dla Izraela wydanych od 7 października, kiedy to Hamas rozpoczął atak na Izrael.
Niemcy są powszechnie postrzegane jako drugi co do wielkości eksporter broni do Izraela, zaraz za Stanami Zjednoczonymi, i z pewnością są bardziej znaczącym dostawcą broni niż Wielka Brytania.
Pozew został złożony przez cztery grupy praw człowieka w imieniu pięciu Palestyńczyków, którzy twierdzą, że obawiają się o swoje życie w Strefie Gazy i cierpią z powodu zbiorowej kary ze strony Izraela.
Pozew skierowany jest przeciwko kierowanemu przez Partię Zielonych federalnemu ministerstwu spraw gospodarczych i działań klimatycznych, departamentowi odpowiedzialnemu za licencje eksportowe na mocy ustawy o kontroli broni wojennej.
"Uzasadnione jest przekonanie, że rząd niemiecki narusza traktat o handlu bronią, konwencje genewskie i swoje zobowiązania wynikające z konwencji o ludobójstwie - umów, które zostały ratyfikowane przez Niemcy" - głosi oświadczenie jednej z głównych stron procesowych, Europejskiego Centrum Praw Konstytucyjnych i Praw Człowieka (ECCHR).
Pozew, który prawdopodobnie zostanie rozpatrzony w drodze postępowania pisemnego, będzie miał najbardziej praktyczny wpływ na sprzedaż przez Niemcy 3000 sztuk broni przeciwpancernej.
Pięciu Palestyńczyków to osoby, które straciły krewnych podczas wojny, a także domy i miejsca pracy i są uważane za osoby wewnętrznie przesiedlone, czytamy w pozwie.
"Cała piątka moich dzieci zginęła, gdy Izrael ostrzelał obóz dla uchodźców, w którym przebywaliśmy po ucieczce z północy" - powiedział jeden z powodów. "Niemcy muszą przestać wysyłać broń, która napędza tę wojnę. Żadna inna matka nie powinna ponieść tak strasznej straty".
Sekretarz generalny ECCHR, Wolfgang Kaleck, powiedział, że prawo międzynarodowe i prawa człowieka są "fundamentalne". "Podstawowym warunkiem wstępnym niemieckiej polityki zagranicznej opartej na zasadach i prawach człowieka jest poszanowanie prawa przy podejmowaniu decyzji. Niemcy nie mogą pozostać wierne swoim wartościom, jeśli eksportują broń na wojnę, podczas której dochodzi do poważnych naruszeń międzynarodowego prawa humanitarnego".
Źródło: Guardian