W swoim artykule „Kiedy narodził się Chrystus?” Magdalena Znamirowska przypomniała, że w „VI wieku papież Jan I zlecił rzymskiemu mnichowi ze Scytii (…) wyznaczenie roku narodzin Chrystusa”, niestety „mnich się pomylił. Jezus urodził się wcześniej, niż wynikało z obliczeń” zakonnika, jednak dzisiejszy rok 2018 opiera się na wyznaczeniu roku 1 przez owego mnicha.

 

Jak przypomina w swoim artykule Magdalena Znamirowska „narodzinach i wydarzeniach z dzieciństwa Jezusa wspominają tylko dwaj ewangeliści – Mateusz i Łukasz. Pierwszy z nich zaznacza, że Jezus urodził się za panowania Heroda. W tym czasie też przybyli Mędrcy złożyć pokłon, a król dowiedziawszy się o tych narodzinach urządził rzeź niemowląt. (...) Z tego też powodu Święta Rodzina uciekła do Egiptu, gdzie pozostała do śmierci Heroda. Łukasz, (...) wspomina nie tylko o Herodzie, ale i o spisie ludności zarządzonym przez cezara Augusta Oktawiana "gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz". Z powodu tegoż spisu właśnie Józef z brzemienną Maryją udali się do Betlejem, gdzie też urodził się Jezus”.

 

Do ustalenie daty narodzin Jezusa, na podstawie relacji Mateusza i Łukasza, trzeba było wykorzystać kronika autorstwa starożytnych historyków - „Józef Flawiusz sytuuje śmierć Heroda Wielkiego dwa tygodnie po zaćmieniu księżyca, a że współczesna astronomia z takimi określeniami czasu radzi sobie wyśmienicie, wiemy, że nastąpiło to wiosną 4 r. p.n.e. Niewątpliwie więc Jezus urodził się wcześniej. Ile wcześniej? Król kazał wymordować dzieci w wieku do dwóch lat”. Wynika więc, że „Jezus nie mógł raczej urodzić się później niż w 6 r. p.n.e”.

 

Z zapisów starożytnych historyków wiemy, że, opisywany przez Łukasza „cezar August Oktawian przeprowadził trzy razy spis obywateli Imperium Rzymskiego - w roku 28 p.n.e., 8 p.n.e. oraz 14 n.e. - ale żaden z nich nie jest tym Łukaszowym, bo wszystkie dotyczą samego Imperium, a nie prowincji cesarstwa. W Dziejach Apostolskich Łukasz pisze jeszcze o spisie, który odbył się w Palestynie w 6 r. n.e. – a Józef Flawiusz go potwierdza. To oczywiście za późno, jeśli o nas chodzi, ale okazuje się, że może być jednocześnie kluczowe. Wiemy bowiem, że takie spisy w Egipcie (czyli innej rzymskiej prowincji) przeprowadzano co 14 lat. Jeśli częstotliwość spisów ludności w Judei i Egipcie byłaby taka sama, data poprzedniego spisu w Palestynie wypadałaby mniej więcej w 8 roku p.n.e. Problemem pozostaje jednak Kwiryniusz, który w tym czasie wielkorządcą Syrii akurat nie był. Co więcej, trudno jest ustalić, kiedy był nim dokładnie, ale możliwości są dwie: przed (nie wiadomo ile) 8 r. p.n.e. lub po 5 r. p.n.e. Więc Kwiryniusz albo zarządził spis, który doszedł do skutku dopiero za rządów jego następcy (Sencjusza Saturnina), albo dokończył spis swojego poprzednika (tegoż samego Sencjusza Saturnina). W każdym razie z dotychczasowych danych (biblijno-historycznych) wynika, że Jezus musiał urodzić się między rokiem 8 a 6 p.n.e”.

 

Według Magdaleny Znamirowskiej w ustaleniu daty narodzin Jezusa może pomóc opisana przez Mateusza gwiazda, której czas pojawienia się na niebie mogą ustalić astronomowie. „Kepler zaobserwowawszy na niebie koniunkcję Jowisza (dla starożytnych – „gwiazdy” królewskiej) i Saturna (planeta narodu żydowskiego) w konstelacji Ryb (symbol Palestyny). Ponieważ zdarza się ona co 794 lata, astronom łatwo obliczył, że zjawisko to można było zobaczyć również w 7 r. p.n.e. Co więcej, astronomowie doszli później do wniosku, że w tym roku koniunkcja taka miała miejsce aż trzy razy! Dokładnie w maju, we wrześniu i w grudniu”.

 

Druga koncepcja astronomów (opisana na portalu Wiara) opiera się na zapisach „w dalekowschodnich kronikach [w których] znajduje się informacje na temat komet pojawiających się w 5 i 4 r. p.n.e. Zapiski te interpretuje się również jako wybuchy supernowych – to zjawiska, których nie da się ani przewidzieć, ani wyliczyć wstecz, dlatego pozostają jedynie kroniki współczesnych”.

 

Trzecia koncepcja, która opisała publicystka portalu Wiara, opiera się na wiedzy o tym, że „między 10 r. p.n.e. a 5 r. n.e. ówcześni astrologowie mogli aż dwa razy ułożyć horoskop prawdziwie królewski. Otóż zarówno 18 marca jak i 17 kwietnia 6 r. p.n.e. doszło do bardzo ciekawych zaćmień Jowisza przez Księżyc w znaku Barana. Ponieważ znak Barana uważano za znak Judei, Mędrcy z odczytanego horoskopu mogli wywnioskować, że w Judei urodził się król i – pełni wiary w swą sztukę – udać się złożyć mu pokłon”.

 

Jan Bodakowski