Kolejny raz okazuje się, że można ratować stocznie publicznymi pieniędzmi - jeśli są niemieckie, można prowadzić odstrzał dzików - jeśli są "niemieckie" i można też kopać i budować na terenach objętych ochroną - jeśli są to niemieckie inwestycje. Polakom w Polsce nie można nic.

Komisja Europejska wystosowała pismo do Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej domagając się wglądu w wydane decyzje środowiskowe, zezwalające na przekop Mierzei Wiślanej. To jedna z kluczowych dla Polski inwestycji w najbliższych latach, która może znacznie przyczynić się do rozwoju krajowej gospodarki. Najwyraźniej tego obawiają się interesy niemieckie i rosyjskie.

Unijni urzędnicy będą chcieli przeanalizować decyzję wydaną przez dyrekcję w Olsztynie i rozważyć argumenty, które przemawiają za przekopem.