Z tej okazji Centrum Życia i Rodziny zachęca do włączenia się w akcję pisania listów do Mai Ostaszewskiej. W końcu ktoś kto broni puszczy, kornika, karpi, dzików, nie może tak obojętnie przejść obok życia dziecka, prawda?

"Poruszony Pani słowami o „młodych, ciężarnych lochach”, których cierpieniu Pani współczuje, pragnę zachęcić Panią do dostrzeżenia wartości i piękna życia ludzkiego od chwili poczęcia. Mam nadzieję, że znajdzie pani odrobinę litości dla dzieci, które skazywane są na śmierć przed urodzeniem. Być może spowoduje ona w Pani chęć podjęcia działań na rzecz tworzenia warunków, w których każde dziecko rozwijające się pod sercem matki będzie mogło bezpiecznie przyjść się na świat i dalej wzrastać otoczone miłością. Gorąco Panią do tego zachęcam i łączę pozdrowienia"

- brzmi treść listu.

Można go podpisać TUTAJ.