Miałem być kandydatem na prezydenta Warszawy. Gdybym został prezydentem Warszawy, na pewno wyraziłbym zgodę i byłbym razem z tymi, którzy chcieliby wybudować taki pomnik. Na pewno nie byłbym przeciwny, tak jak Platforma była przeciwna budowie pomnika Lecha Kaczyńskiego. Na pewno tutaj wykazałbym bardzo dużą życzliwość

– stwierdził Stanisław Karczewski w rozmowie z Robertem Mazurkiem w RMF FM.

Myślę, że jego część życia związana z latami pięćdziesiątymi... Może nie warto na ten temat wspominać, bo nie mamy o czym rozmawiać. Wydaje mi się, że nie warto na ten temat gadać. Już wystarczająco się wszyscy nie lubimy. (...) Prezydent jest młodym człowiekiem i nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wygląda rzeczywistość owych czasów

– skwitowała jednak prezydencka doradczyni, pani Romaszewska w RMF FM.