Dziewczyny miały być hostessami, zwabiano je podstępem, a potem po przewiezieniu do Grecji i Włoch siłą zmuszano do prostytucji w nocnych klubach. Apelację od wyroku złożyła Prokuratura Rejonowa w Krakowie, a Prokuratura Krajowa uznała zasądzone kary za "rażąco niskie". Cóż trudno za uznać 4,5 roku za sprzedaż 100 kobiet jako wysoki wyrok. Po raz kolejny polski wymiar sprawiedliwości pokazał swoją niezwykłą łagodność wobec najgorszych szumowin. W informacjach do tej pory nie podano, kim jest sędzia tak łaskawy wobec tej bestii, że obniżył mu wyrok o 2 lata, czyli o blisko 1/3 wyroku.