W Chicago prawdopodobnie grasuje seryjny morderca. Policja właśnie metodą dedukcji doszła do wniosku, że 51 morderstw na kobietach dokonanych w ostatnich 18 latach w mieście i okolicach może mieć ze sobą związek.

Geniusz policyjny zadziałał. Może przez następne 18 lat znajdą nawet jakieś poszlaki.