Jest to już kolejny w ostatnim czasie przypadek profanacji. Przyzwolenie części polityków na tego typu działania, bagatelizowanie tego, a nawet zachęcanie do podobnych czynów, sprawia, że kolejne osoby decydują się na popełnienie przestępstwa.

Brak odpowiedzialności w życiu publicznym za słowa, jakie wykazują "elyty" liberalne, w tym Donald Tusk, skutkuje pogarszaniem się jakości życia społecznego, prymitywizacją stosunków międzyludzkich, powszechną wulgaryzacją i brakiem poczucia bezpieczeństwa.

Liberalne media dziwią się, dlaczego jest tyle nienawiści w internecie, kiedy pochwalają nienawiść w rzeczywistości. Dzisiaj są to uczucia religijne katolików, naruszenie sacrum, obraza krzyża, ale jutro ofiarami mogą paść dziennikarze tych mediów i liberalni politycy.

Na nienawiść nie może być zgody w żadnej postaci i trzeba się jej stanowczo sprzeciwiać.