Po pierwsze Kamil Durczok przed wypadkiem miał przejechać 370 km, co sprawia, że musiał mieć wiele okazji do spowodowania poważnego wypadku na drodze.

Po drugie, wbrew wcześniejszym doniesieniom, nie jechał sam, ani z psem, ale z 20-letnią dziewczyną, która miała uciec z miejsca zdarzenia, ze strachu, aby jej rodzice nie dowiedzieli się, że utrzymuje relację ze starszym mężczyzną.

Po trzecie, Kamil Durczok miał mieć broń w samochodzie. Chociaż dziennikarz ma na nią pozwolenie i podobno posiada jej spory arsenał, to broń w samochodzie pijanego kierowcy z pewnością stanowi dodatkowe zagrożenie.