Jak powiedział lider PSL-u: "Wprowadzimy emeryturę bez podatku, która będzie wyższa o ok. 400 zł miesięcznie. Nie chcę widzieć starszych osób, które przepracowały 40-50 lat, chcąc pójść do apteki i odchodzą z pustymi rękami. To nie jest jałmużna, te pieniądze im się po prostu należą".

Dodał też, że PSL chce dobrowolnego ZUS-u: - "Nie możemy ograbiać przedsiębiorców. Przedsiębiorca nie może być traktowany przez rząd, jako osoba podejrzana, która ma tylko płacić daniny. Nie możemy patrzeć na ciągłe podwyżki ZUS-u. ZUS musi być dobrowolny".

Pomysły Kosiniaka-Kamysza wydają się wykluczać. Z jednej strony chce, aby przedsiębiorcy mogli decydować, czy chcą opłacać składkę ZUS, a wiadomo, że bardzo wielu z nich nie chce, a z drugiej strony chce podwyższać emerytury. Pytanie, z czego je opłaci w takim razie.