Jest to tym bardziej bardziej uderzające, że w ramach Konfederacji Wolność i Niepodległość jest wielu katolików. Idą oni do sejmu bronić świętości, a tymczasem ich towarzysze dokonują profanacji.

Skoro nie wolno dawać Matce Bożej tęczowej aureoli, to nie wolno także dawać aureoli politykowi, który dodatkowo przez swoje rozłożone ręce, długie włosy i brodę chce sprawić wrażenie, że jest Chrystusem.

W dodatku hasło wyborcze: "Nic Wam nie obiecam, ale dam Wam wszystkim święty spokój!" także nawiązuje do świętości. Chociaż spot miał być rodzajem żartu, jest on wyjątkowo niesmaczny.