Za sztandarowy projekt geodesign uznaje się między innymi dystrykt obok jeziora Jurong w Singapurze. Pomysł ten ukazuje wypełnienie przestrzeni wysokimi wieżowcami z ludźmi na rzecz jak największej ochrony przyrody przed obecnością człowieka, czyli promocja nowoczesnych blokowisk. Jak zauważył Derik Woo z działającego w Langley Geomatic Services projektowane w ramach geodesign miasta narzucają ludziom myślenie przez “wizualizację i analizę wpływu proponowanych projektów”. Za pomocą takich narzędzi jak EAGLES dokonuje się prognoz ekologicznych, co stanie się ze środowiskiem wskutek wybudowania danych obiektów. Dla krajów rozwijających się takich jak Kenia choćby Mbirikani prowadzi się symulacje, jak zmieni się przyroda i społeczeństwo. Doktor Karen Beardsley z Uniwersytetu Kalifornijskiego wskazała, że takie modelowanie służy między innymi do oceny populacji Masajów we Wschodniej Afryce.

Wskutek rozwoju takich technologii jak CRISPR, czy sztucznej inteligencji pojawiła się myśl o zastosowaniu idącymi za nimi konsekwencji do przekształcania przestrzeni wokół nas. Do tej pory architektura krajobrazu oraz urbanistyka kierowali się tym, co jest wokół nich jako przeszkoda do celów ustalonych przez człowieka. Zadaniem dla inżynierów było dostosowanie się do warunków. Koncepcja Geodesign, której przedstawicielem jest członek The Explorere’s Club Bran Ferren doszła do głosu między innymi na ostatnim spotkaniu Global Exploration Summit w Lizbonie. Chociaż jako terraformowanie pojawiała się w literaturze science fiction dopiero wraz z rozwojem technologii posiada ona rację bytu.

Łączy się ona ściśle z programami kształtowania myślenia zbiorowego, takimi jak promowanie idei zrównoważonego rozwoju (SDG) w społeczeństwie. Wskutek myślenia o globalnym ociepleniu oraz o konsekwencjach działalności człowieka zrodziła się myśl o stworzeniu lepszego jutra. Tak głoszą miłośnicy geodesign. Posiłkują się statystykami, że w ciągu ostatnich dwudziestu pięciu do trzydziestu lat straciliśmy ponad dziesięć procent dzikich lasów, a w oceanach każdego roku ląduje osiem milionów metrów sześciennych śmieci. W takim ujęciu problemu nie brakuje oczywiście odniesień do kwestii dziury ozonowej.

Koncepcja geodesign degraduje człowieka z miejsca osoby decydującej o świecie, czyli “czyniącej sobie Ziemię poddaną”, jak to wprowadziło chrześcijaństwo. Człowiek wymaga tutaj zredukowania do trybu wymagającego wykształcenia osobowości, a co za tym idzie do edukacji. Dlatego w ramach spojrzenia na naturę pojawia się tendencja uwypuklania jej znaczenia. Geodesign oznacza w praktyce spojrzenie na świat jako dziką krainę zakazaną człowiekowi. Wszelkie działania projektantów zmierzają do zachowania nie tylko przyrody, ale wycofania skutków cywilizacji. To przyroda dyktuje, co jest możliwe dla człowieka. Tym samym pojawia się zakaz wykorzystywania przyrody dla własnych potrzeb, lecz narzuca się, co można.

Geodesign jest pojęciem za który chowa się wprowadzanie odnawialnych źródeł energii w miejsce elektrowni węglowych. Obejmuje również narzucanie wizji w której ustanawia się granice wzrostu gospodarczego. Dlatego optymalnym systemem dla geodesign jest socjalizm z rozrostem biurokracji, wysokimi podatkami oraz przesuwaniem pieniędzy z kieszeni osób prywatnych dla instytucji państwowych, jako mądrzejszych i bardziej “zrównoważonych”. Od strony technicznej elementem idei wcielanej w życie są reguły przyjmowane w ramach systemów informacji geograficznej GIS, metod modelowania związanych z tworzeniem zabudowy w ramach Building Information Model (BIM) w połączeniu ze sterowaniem gospodarką, kreśleniem wizji świata w oparciu o teorie fizyki, dane atmosferyczne, wizualizacje oraz zbiory danych o populacjach (tak zwane big data).

Ferren nakreśla wizję wypełnioną rzeczywistością wirtualną połączoną z symulacją fizyczną. Pokłada nadzieję w komputerach, że przewidzą wszystko. Pod zbiorem postmodernistycznych haseł i odniesień kryje się uzupełnienie działań projektantów o ideologię lewicową. Geodesign odrzuca tutaj powiązania z tradycją i potrzebę restauracji sprawdzonych wzorców jako przeżytek i zagrożenie dla środowiska. Odwołanie się jednak do nowych technologii w tym takich marek jak Apple jest uznawane za przejawianie kreatywności i popierane.

Dla Polaków geodesign jest powoli wcielaną w naszym życiu koncepcją. Podporządkowuje ona kulturę przyrodzie, a to wymusza między innymi w dalekiej przyszłości porzucenie własnej tożsamości, bo w ujęciu geodesign tylko zgodne z symulacją wzorce są kompatybilne. Tym samym jeśli maszyna zadecyduje historyczny dworek szlachecki może być usunięty jako przeszkoda dla Natury.

Jacek Skrzypacz