Medialne doniesienia przed synodem mówiły o ryzyku synkretyzmu religijnego. Niestety, wydaje się, że to już się zaczęło. Synod już jest krokiem naprzód w stosunku do modlitw międzyreligijnych w Asyżu, kiedy na katolickim ołtarzu stawiano figurę Buddy.

Tomasz Terlikowski skomentował to w ostrych słowach: "Symboliczny „początek” (tak wiem, że to nie jest inauguracja, ale.... dzieje się to na początku) Synodu na temat Amazonii. Szamanka prowadzi modlitwę za Matkę Ziemię. Cóż, mówcie, co chcecie, ale ja jednak głęboko wierzę, że jeśli ktoś może zbawić człowieka i ziemię, to Jezus Chrystus, a jeśli coś powinno rozpoczynać Synod to Ofiara Mszy Świętej. Szamanizm odwołuje się do rzeczywistości często demonicznej i nie ma powodów, by propagować go w Watykanie. Ale jedno jest pewne, jak to mówili zwolennicy „nowej Reformacji”: ten Synod zmieni wszystko. I to już widać. Św. Atanazy Wielki, módl się o wierność Bożej Prawdzie dla nas".