Napastnik pracował w biurze służb specjalnych paryskiej prefektury policji jako informatyk od 16 lat. Miał dostęp do tajnych informacji na temat działań podejmowanych przeciwko islamskim terrorystom i mógł je przekazywać swoim kolegom islamistom.

Służby nie wykryły szpiega w swoich szeregach, mimo, że terrorysta nie ukrywał swoich poglądów. W wolne dni ubierał się nawet w tradycyjne islamskie stroje.

Przed atakiem wysłał sms do żony o treści:  "Allah jest wielki!". Jego małżonka odpowiedziała mu: "Tylko Allah może sądzić twoje czyny! Pozostań wierny Koranowi!".