Rzecznik powiedział: "Kościół katolicki nie jest przeciwny odpowiedzialnej edukacji seksualnej. W ramach kursów dla przyszłych małżonków prowadzone są zajęcia podejmujące również tematy dotyczące życia seksualnego i odpowiedzialnego rodzicielstwa".

Dodał też że zgodnie z nauczaniem Kościoła katolickiego oraz innych religii, życie seksualne jest zarezerwowane dla małżonków: „Wierność małżonkowi lub małżonce jest dobra dla szczęścia rodziny. Wynika to z Dekalogu i jest potwierdzone przez tradycję judeo-chrześcijańską i życie. Dzieci są wtedy wychowywane w rodzinach i tam dojrzewają emocjonalnie, a wiedzę przekazują im rodzice, w sytuacji, którą uznają za stosowną”.

Niestety, ale ten głos może być potraktowany przez rządzących, jako pretekst do odrzucenia projektu komitetu "Stop pedofilii". Wydaje się, że jest to podobna sytuacja, jak w przypadku projektu ustawy przewidującej zakaz aborcji, kiedy to polscy biskupi skrytykowali pomysł karania kobiet (choć ma on głębokie podstawy katolickie i praktyczne: skoro jest wina, musi być i kara, bo inaczej przepis jest martwy). Wówczas to politycy partii rządzącej użyli tego głosu jako pretekstu, aby odrzucić całą ustawę.