Sam autor - Maciej Makarewicz to geograf. Urodzony w grudniu 1988 roku, który mieszkał i dorastał na Warmii i Mazurach. Studiował na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu, a później w Madrycie. Zawodowo pilot wycieczek, przewodnik i krawiec podróżniczy, szyjący na zamówienie plany bliższych i dalszych wypraw. Hobbystycznie miłośnik starodawnych map, amator wytrawnego wina oraz praktykujący włóczykij, przemierzający Polskę, Europę i świat w poszukiwaniu inspiracji – zwykle z harmonijką i notesem w kieszeni. Tropiciel zagadek historycznych i autor artykułów dla magazynu „Focus Historia”. O czym więc jest jego powieść?

 

Otóż specjalista w dziedzinie starodawnej kartografii i jednocześnie pracownik Europejskiej Agencji Wywiadowczej pół Polak, pół Australijczyk po służbie w australijskiej marynarce wojennej Rory Fallon zdaje się być alter ego samego autora. Ten młody geniusz odkrywa na swojej poczcie głosowej niespodziewaną wiadomość. Zarejestrował ją dom João, spotkany przed laty profesor z lizbońskiego Archiwum Narodowego. Zagadkowe nagranie wprowadzi Fallona do świata starych portugalskich map, odkryje przed nim dawną polityczno-religijną intrygę związaną z pewną starożytną relikwią oraz podaruje mu klucz do rozwiązania tajemnicy legendarnego zakonu templariuszy. Jej ujawnienie może całkowicie odmienić oblicze historii zapisanej w podręcznikach Zafascynowany Fallon jedzie więc do Lizbony i wplątuje się w awanturę z płatnymi mordercami. Prawdopodobnie to też oni stoją za porwaniem profesora, a nawet za zuchwałym włamaniem do wewnętrznej sieci Biblioteki Watykańskiej, skąd został w ten sposób skradziony tekst Traktatu z Tordesillas, czyli umowy dotycząca podziału sfer wpływów w Nowym Świecie, podpisanej przez władców Portugalii i Hiszpanii 7 czerwca 1494 roku pod egidą papieża Aleksandra VI. W 1506 został on zatwierdzony przez kolejnego papieża - Juliusza II. Traktat ów zapobiegał konfliktowi o tereny odkryte przez Krzysztofa Kolumba w Ameryce i zapewniał Portugalczykom terytoria brazylijskie jeszcze przed ich oficjalnym odkryciem, choć być może akurat Portugalczycy doskonale wiedzieli o istnieniu nowego kontynentu jeszcze przed Kolumbem. Ta umowa dotycząca podziału sfer wpływów w Nowym Świecie i ustalający linię podziału nowo odkrytych terytoriów wzdłuż południka 46 stopni nie spotkała się z zachwytem innych rodzących się potęg morskich, czyli Francji i Anglii, ale były one jeszcze zbyt słabe na morzu, żeby mu się przeciwstawić. Złamanie potęgi morskiej Hiszpanii zajęło Anglii kolejne prawie sto lat. Cóż takiego może być w traktacie sprzed pięciuset lat, że warto dla niego zabijać? Czy już powinniśmy napisać od nowa historię świata? I dlaczego?

„- Traktat z Tordesillas nie należy przecież do dokumentów cenzurowanych – odezwała się w końcu Ventura. – Dwa oryginalne egzemplarze, opatrzone pieczęciami, spoczywają w archiwum Torre do Tombo i w Głównym Archiwum Indii w Sewilli.

– Owszem, Ano – przytaknął Moreno, bębniąc palcem o blat. –Jednak katalog Archiwów Papieskich pod kluczem „Tordesillas” nie obejmuje wyłącznie samego traktatu, ale również wszelkie dokumenty z nim powiązane, wzmiankujące zawiły proces negocjacji, roszczenia obu królestw, prywatne stanowiska papieży...

Pytania wystrzeliły w jej mózgu niczym z automatu. Czemu ten list trafił do sekretnych Archiwów Papieskich?”

„Atlantycka konspiracja” to thriller łączący trzymającą w napięciu wartką akcję z ciekawymi wątkami historycznymi. Akcja dzieje się zarówno w końcu XV wieku, czyli sięga czasów narodzin i wzrostu potęgi Imperium Portugalskiego, jak i dzisiaj. Jednak dotyczy wydarzeń, które w epoce podboju oceanów i portugalskiej konkwisty nakierowanej na przejęcie zyskownego handlu z Indiami sprawiły, że ówczesną Ziemię trzeba było wyrysować od nowa, ponieważ tak bardzo się rozszerzyła. Na kartach powieści ożywają Henryk Żeglarz, Vasco da Gama i przede wszystkim Duarte Pacheca Pereira. Który to faktycznie wygrał trakt z Tordesillas dla Portugalii.