Kirył Tereszyn wstrzykuje sobie regularnie synthol – specyfik na przyrost masy mięśniowej, co doprowadziło już do tego, że jego bicepsy  mają rekordowe 60 cm w obwodzie. Lekarze są jednak zdania, że jest to bardzo niebezpieczne i Rosjanin igra z własnym zdrowiem.

Kirył zaczął brać specyfik po opuszczeniu wojska. Zapewne nie chciał czekać na efekty ćwiczeń, dlatego postawił na specyfiki, w wyniku których jego mięśnie zaczęły dosłownie puchnąć.

Jego przykład pokazuje, że dzisiejsi ludzie nie są często w stanie czekać. Pragną wszystkiego natychmiast, na już i to najlepiej bez pracy. Prowadzi ich to do wybierania zamienników, tego, co sztuczne, a co jest jednak tak naprawdę tylko podróbką tego, czego pragną.