Na tegorocznym Sputniku za sprawą retrospektywy filmów Łungina można było zapoznać się ze wszechstronna tematyką jego filmów, z których przebija zawsze temat zła i dobra, które przebija się nawet z jego komedii. Na Sputniku była okazja obejrzenia najnowszego filmu Łungina pt. Braterstwo, który zdobył II nagrodę tegorocznego festiwalu. Pierwszą nagrodę jury festiwalowe, któremu przewodniczył Filip Bajon, przyznało filmowi „Byk" w reżyserii Borisa Akopowa. „Byk" w swojej stylistyce nawiązuje do głośnych i kasowych dwóch części filmu "Brat", w reżyserii legendarnego  Aleksieja Bałabanowa. Film jest  formą rozliczenia z latami dziewięćdziesiątymi ubiegłego wieku, kiedy w Rosji panował chaos i mafia. „Byk” zdobył również uznanie publiczności, która wyróżniła go swoją nagrodą. III nagrodę zdobył film „Port" w reżyserii Aleksandra Streielnaja. Tytułowy port jest dla bohaterów filmu oknem na świat, przepustką do innego i lepszego  świata. Analogiczne nagrody rozdano w ramach Konkursu  Filmów Dokumentalnych.

 

O życzliwym i poważnym podejściu do Festiwalu władz rosyjskich świadczy ranga patronów imprezy. Patronat nad Festiwalem po  objęli: Siergiej Andriejew Ambasador Federacji Rosyjskiej w Polsce, Michaił Szwydkoj Specjalny Przedstawiciel Prezydenta FR ds. Współpracy Międzynarodowej i Władimir Miedynskij Minister Kultury Federacji Rosyjskiej. Próżno szukać tej rangi odpowiedników po stronie polskiej. Mimo wszystko i tak należy odnotować znaczący postęp, ponieważ PiS w poprzednich latach starał się wręcz zablokować Festiwal, a tegoroczna edycja  została dofinasowana przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Przez ponad dekadę swojego istnienia film dorobił się już grona stałych bywalców, którzy podkreślają, że filmy stają się dla nich doskonała okazją do pogłębienia swojej wiedzy zarówno na temat historii jak i współczesnej Rosji , jej kultury. problemów społecznych oraz wyzwań. Kultura rzeczywiście zbliża dlatego, należy się cieszyć z faktu, że ta edycja Festiwalu znajdzie kontynuację w kolejnych czternastu miastach Polski, a Rosjanie będą mieli okazję zapoznać z polską kinematografią w ramach Festiwalu Wisła. który odbędzie się w rosyjskich miastach. Na sukces festiwalu złożyła się praca dziesiątek osób i festiwalowych wolontariuszy, ale bez wątpienia nie powstałby on  i nas nie ubogacał  przez ponad dekadę, gdyby nie tytaniczna praca i zaangażowanie dyrektor Festiwalu Małgorzaty Szlagowskiej – Skulskiej, wobec której kieruję słowa uznania.

 

Dla mnie tegoroczna edycja  była dziesiątą, w której wziąłem udział. Spośród filmów, które obejrzałem  tym razem filmem,  który okazał się być dla najciekawszym, był   film Jusupa Razykowa „Taniec z szablami" poświęcony okolicznościom powstania jednego z najbardziej znanych w świecie motywów muzyczno- scenicznych jakim jest „Taniec  z szablami” ormiańskiego kompozytora Arama Chaczaturiana.  Okoliczności powstawania utworu, który powstał w 1942 roku, uzmysławiają widzowi jak głęboko opresyjnym i totalitarnym państwem był Związek Radziecki, który nawet w twórczości najwybitniejszych kompozytorów muzycznych doszukiwał się elementów wywrotowych, zagrażających istnieniu władzy radzieckiej. 

 

Na kolejną edycję Sputnika przyjdzie nam czekać kolejny rok, miejmy więc tylko nadzieję, że przynajmniej kilka  prezentowanych na festiwalu filmów,  będzie miała w Polsce swoje kinowe projekcje poza festiwalowe.