W liczącej 800 mieszkańców Łozowej brak było zorganizowanej samoobrony, jednak kilkunastu mężczyzn posiadało broń palną. Ukraińska napaść rozpoczęła się późnym wieczorem 28 grudnia 1944 r., gdy do wsi weszła sotnia „Burłaky”, która cztery dni wcześniej dokonała rzezi w Ihrowicy.

Napastnicy podzielili się na kilka grup. Pierwsza z nich, złożona głównie z mężczyzn, włamywała się do domów i mordowała wszystkich mieszkańców bez względu na płeć i wiek za pomocą narzędzi rolniczych i broni palnej.

Kolejna z licznym udziałem ukraińskich kobiet rabowała mienie i inwentarz, ładując go na furmanki. Zadaniem ostatniej z grup było palenie ograbionych zabudowań. Wśród atakujących ocaleli świadkowie rozpoznali Ukraińców z sąsiednich wiosek.

Po kilku godzinach do Łozowej przyjechał radziecki pociąg pancerny, a z pobliskiego Zborowa nadciągnął oddział Armii Czerwonej. Wówczas upowcy wycofali się do lasu, porzucając w pośpiechu część łupów.

Podczas rzezi zginęło co najmniej 106 Polaków oraz kilkunastu Ukraińców. Ofiary pochowano w zbiorowej mogile na przykościelnym placu.