Winnicki vs Jakubiak, Morawiecki vs Konfederacja, Putin vs prawda

 

Powstanie Styczniowe wybuchło 22 stycznia 1863 roku – 157 lat temu. Jego celem było wyzwolenie ziem polskich spod okupacji Rosji. Trwało 16 miesięcy. Przez szeregi powstańców przeszło 100.000 osób. Powstańcy stoczyli 1228 potyczek z armią rosyjską. Powstanie pacyfikowało 342.000 rosyjskich żołnierzy (50% wszystkich sił militarnych w ówczesnej Europie). Rosjanie stracili 4500 żołnierzy (3343 w Królestwie Polskim). W Powstaniu zgięło 30.000 Powstańców, 12.000 polskich patriotów Rosjanie wysłali na katorgę, 40.000 powstańców i osób oskarżonych o wspieranie Powstania zesłano na Sybir i na Kaukaz, 10.000 powstańców wyemigrowało. Rosjanie skonfiskowali 1780 majątków (z tego 1600 w Królestwie Polskim). Majątki te właściwie za darmo zostały przekazane w ręce Rosjan [i kolaborujących z Rosjanami Żydów].

 

W Warszawie, 63 lat temu, 22 stycznia 1957, Żydzi z bezpieki porwali i zamordowali 15-letniego Bohdan Piasecki, syna lidera PAX w PRL (w II RP lidera Ruchu Narodowo Radykalnego) Bolesława Piaseckiego. Porwany został zamordowany w rytualny sposób. Ogłuszono go uderzeniem w głowę, kości czaszki od uderzenia popękały. W ciało chłopaka wbito trzy gwoździe, po jednym w żołądek, serce i głowę. W klatkę piersiową wbito bagnet, niedostępny na rynku i produkowany dla wojska.

 

Wincenty Witos urodził się 146 lat temu, w 1874. Już w 1896 na łamach „Przyjaciela ludu" Wincenty Witos oskarżał Żydów, że usuwają chłopów polskich z każdego dochodowego zajęcia, zmonopolizowali handel i dyktują wysokie ceny, w sojuszu z dziedzicami traktują włościan jak śmieci, sprzedają drożej tym chłopom, którzy świadomi są swojej godności. Zdaniem Witosa „ludzi rozumnych, szanujących swoją godność, Żydzi prześladują we wszelki możliwy sposób, starając się ich zohydzić w oczach innych".

 

Podczas I wojny światowej Wincenty Witos głosił, że „ludność jeszcze przed wojną miała dość powodów do niechęci, a nawet nienawiści przeciw Żydom, uważając ich zupełnie słusznie za pasożytów żyjących, jej kosztem, to w czasie wojny nagromadziło się tych powodów jeszcze więcej". Zdaniem Witosa podczas I wojny światowej Żydzi „szpiegowali i donosili" na Polaków, działania Żydów często prowadziły Polaków „pod szubienicę". Zdaniem lidera ludowców podczas I wojny światowej Żydzi na arenie między narodowej działali na szkodę Polski i Polaków, zwalczali aspiracje niepodległościowe Polaków, uchylali się od służby wojskowej, czerpali dochody z dostaw dla wojska.

 

Po odzyskaniu niepodległości, w czasie pierwszego kongresu PSL Piast Wincenty Witos stwierdził, że stanowiące 35% obywateli II RP mniejszości narodowe są wrogie Polsce i Polakom, Żydzi stanowią poważne zagrożenie dla Polski, groźna dla Polski jest monopolizacja kapitału w rękach żydowskich.

 

66 lat temu, 8 lutego 1953, przedstawiciele Związku Literatów Polskich, tym Jan Błoński, Sławomir Mrożek i Wisława Szymborska, opublikowali oświadczenie potępiająca księży krakowskiej kurii, fałszywie oskarżonych i skazanych przez komunistów.

 

Czterech księży i dwóch świeckich zostało przez komunistów fałszywie oskarżonych o płatne szpiegostwo na rzecz USA. Proces był jednym z elementów prześladowania Kościoła katolickiego przez komunistów. Przyznania do winy bezpieka wymuszała na aresztowanych torturami. Na podstawie spreparowanych dowodów bezpieka przeprowadziła rewizje w kurii, rabując kościelne zasoby przeznaczone na pomoc ubogim, zabytki i dowody zbrodni w Katyniu.

 

W nocy z 20 na 21 stycznia 1989 roku grupa zabójców występująca też i w innych sprawach, z polecenia władz komunistycznych zamordowała księdza Stefana Niedzielaka proboszcza parafii świętego Karola Boromeusza mieszczącej się na najbardziej prestiżowym warszawskim cmentarzu na Powązkach.

 

Komanda śmierci likwidujące duchownych i opozycjonistów w okresie transformacji ustrojowej działały w sposób wręcz demonstracyjny. W domu zamordowanego księdza Stefana Niedzielaka nie dokonano kradzieży, tylko szczegółowego przeszukania. Kapłan został pobity na śmierć, sekcja zwłok wykazała na podstawie obrażeń, że mordercy musieli być specjalistami wyszkolonymi w placówkach aparatu represji w sztukach walki. Klasycznym motywem było to, że organa prowadzące śledztwo bezczelnie fałszowały dochodzenie, i szerzyły kłamstwa szkalujące zamordowanego kapłana. W kilka dni po księdzu Stefanie Niedzielaku zamordowano innego duchownego mającego społeczny autorytet księdza Stanisława Suchowolca. Jak i w innych sprawach zabójstw politycznych znikły akta i dowody z archiwów, zwłaszcza dlatego, że pojawiły się możliwości badań DNA. Zabójstw dokonywano na początku weekendu by przez dwa dni, kiedy nie pracował koroner — ślady uległy na zwłokach zatarciu.

 

Jan Bodakowski