Pierwszy element  jest to kwarantanna wszystkich przyjeżdżających do Rosji zza granicy. Obecnie w Polsce w zasadzie takiej kwarantanny nie ma, a osoby przyjeżdżające zza granicy prosi się jedynie, aby w przypadku objawów zgłaszały się na infolinię sanepidu lub do oddziałów zakaźnych.

Drugim elementem jest nakaz Putina, aby rosyjskie media, jak najmniej mówiły o koronawirusie, aby nie siać paniki.

Trzecim elementem jest informowanie w jak najmniejszym stopniu o zakażeniach i podejmowanych działaniach, by społeczeństwo funkcjonowało normalnie.

Jeśli ten plan będzie wdrażany pytanie, czy przyniesie skutek większy niż praktyczne sianie paniki na Zachodzie. Już teraz w Polsce w sklepach są puste półki, na dostawy ze sklepów internetowych czas czekania to nawet 2 tygodnie, do aptek robią się gigantyczne kolejki. Jest to bardziej efekt psychologiczny niż realny skutek epidemii. Z drugiej jednak strony nawet przesadna ostrożność wydaje się lepsza niż jej zupełny brak.