Trader21 zwrócił uwagę na początek, że jego zdaniem działania rządów wobec pandemii koronawirusa są na wyrost i są nieadekwatne wobec liczby ofiar. Zauważył, że np. Donald Trump zapowiedział kroki przeciwko wirusowi, które będą kosztować USA biliony dolarów - chodzi np. o pomysł zawieszenia podatku od dochodów obywateli na trzy miesiące. W Europie także podejmuje się radykalne kroki, które generują gigantyczne koszty. Przede wszystkim jednak problemem Europy, według inwestora, jest socjalizm i fiskalizm, które sprawiają, że europejska gospodarka i tak się wykłada, nawet bez koronawirusa. Rozwiązaniem ma być pozbycie się nieproduktywnych najeźdźców i nie dawanie ludziom pieniędzy bez pracy.

Jednocześnie jednak Trader21 podkreślił, że każdy kryzys jest okazją do tego, by przykręcić śrubę społeczeństwu. Zauważył, że kraje już na samym początku pandemii wprowadziły restrykcyjne przepisy w ramach stanu wyjątkowego, które przypominają prawo państw totalitarnych.

Pandemia koronawirusa jest dobrym pretekstem do zmniejszania stóp procentowych (Rada Polityki Pieniężnej ogłosila właśnie tę decyzję dla Polski). Jest to faktycznie pomoc dla kredytobiorców, bo zmniejszy się im rata kredytu. Jest to jedak także okazja do zwiększenia inflacji, która zjada długi zadłużonych ponad miarę państw i tym samym ratuje obecny system finansowy od krachu.

Trader21 mieszka na co dzień na Majorce. Dostrzega, że wirus uderza w potężny sposób w gospodarkę państw, które opierają się na turystyce. Na Majorce liczba rezerwacji spadła o 90%. Dla inwestora problemem nie jest jednak realne zagrożenie, a panika, która uderza w rynki, państwa i zwykłych ludzi.