Wielkie pieniądze czekają na najlepszych

E-sport to prawdziwa branża przyszłości, a dowodem na to są pieniądze, jakie trafiają do najlepszych zawodników gier takich jak League of Legends, Fortnite czy Starcraft 2. Całkowita pula nagród, jaka trafiła w ostatnich latach do graczy w turniejach w Dota 2 to ponad 200 milionów dolarów (około 0,8 miliarda złotych), a gra w sieciowy shooter Counter Strike: Global Offensive nagrodziła e-sportowców niemal setką milionów dolarów. Zainteresowanie inwestorów jest bardzo duże i oprócz nagród za udział w turniejach, zawodnicy mogą liczyć na sponsorów z coraz liczniejszej grupy branż.

Co więcej, do rozgrywek dołączają się kolejni sponsorzy, a e-sportem zaczyna interesować się nawet MKOL spekulując, że w przyszłych olimpiadach możliwe będzie wprowadzenie tych zawodów. Zarówno zainteresowanie, jak i budżety są już większe niż w dyscyplinach olimpijskich takich jak tenis stołowy czy curling, a popularność e-sportu rośnie wraz z kolejnym pokoleniem wychowanym na grach komputerowych.

 

Polacy też grają online

Polscy profesjonaliści cybersportu sięgają po trofea praktycznie we wszystkich najważniejszych grach. Drużyny takie jak Illuminar Gaming, Izako Boars czy AVEZ znane są pasjonatom e-sportu nie tylko z naszego kraju. Jarosław „Pasha” Jarząbkowski, jeden z najbardziej znanych polskich e-sportowców ma na Facebooku więcej fanów niż Adam Małysz czy Marcin Gortat.

W Polsce organizowane są oprócz tego mistrzostwa świata, takie jak odbywające się we Wrocławskim Spodku Intel Extreme Masters, w którym grano w Counter-Strike: Global Offensive z pulą nagród 1 miliona dolarów. W tym roku w imprezie nie mogła brać udziału publiczność, ale w 2019 roku wydarzenie przyciągnęło dziesiątki tysięcy fanów z całego świata – dużo więcej, niż mecze naszej reprezentacji w piłce nożnej. Transmisje z zawodów e-sportowych można obejrzeć nie tylko w Internecie, ale także na najważniejszych sportowych kanałach telewizyjnych, takich jak TVP Sport HD i Polsat Sport.

 

Bukmacherzy już przyjmują zakłady

Co ciekawe, przemysł bukmacherski zainteresował się e-sportem i trudno się temu dziwić. Młodzież coraz mniej chętnie ogląda tradycyjny sport w starym stylu. Pokolenie wychowane na smartfonach trudniej jest przykuć do ekranu, na przykład na trwający dziewięćdziesiąt minut mecz piłki nożnej. Bukmacherzy tacy jak PZBuk oferują możliwość obstawiania zakładów w rozgrywkach najważniejszych lig i mistrzostw sportów wirtualnych, takich jak Prime League w grze League of Legends, Pro League w grze Rainbow Six, czy też mistrzostwa Epic Origins w popularnym szczególnie w Rosji Dota 2. Podobnie jak w innych, bardziej tradycyjnych zawodach, można typować nie tylko zwycięzcę meczu, ale także obstawiać kupony typu handicap, czy zakładać się o sumę punktów. Cyfrowa rywalizacja nabiera więc tempa i można się spodziewać że za parę lat e-sport prześcignie popularnością nawet futbol.