Terlecki oświadczył: "Będzie poprawka do projektu PiS ws. głosowania korespondencyjnego. Będzie można głosować korespondencyjnie w wyborach prezydenckich".

Dodał też: "Nie trzeba będzie chodzić do lokalu wyborczego, bo nie będzie lokali wyborczych, tylko głosowanie korespondencyjne. Dziś będzie złożona poprawka".

Jeszcze niedawno, za czasów PO, PiS stanowczo oprotestował pomysł, aby niepełnosprawni mogli głosować korespondecyjnie. Zarzucał ówczesnej władzy, że ta metoda głosowania prowadzi do nadużyć, bo łatwo można przy niej manipulować.

Ostatnio jednak PiS zmienił zdanie i to całkowicie. PO chciało dać prawo takiego głosowania garstce obywateli. PiS najpierw proponował, aby emeryci mogli tak głosować, a teraz nie dość, że chce dać to prawo wszystkim, to jeszcze, zgodnie z wypowiedzią Terleckiego, w ogóle nie chce otwierać lokali wyborczych, aby była to jedyna dopuszczalna forma głosowania.

Jeśli majowe wybory w ogóle się odbędą, i to jeszcze korespondecyjnie, to przez najbliższe lata czeka nas kwestionowanie legalności wyborów przez całą opozycję i wielu obywateli.