Tanzania to państwo we wschodniej Afryce, które liczy prawie 54 milionów mieszkańców. Prezydent tego kraju nie zgodził się na zamknięcie miejsc kultu. Mimo to oficjalne statystyki z 22 kwietnia mówią o 284 zachorowaniach i 10 osobach zmarłych.

Tanzania stosuje takie same środki przeciwko koronawirusowi, jak inne narody afrykańskie - zamykanie szkół, kwarantanna osób z zagranicy i zakazywanie wydarzeń publicznych - ale rząd Magufuli odmawia zamknięcia kościołów. Inne narody Afryki Wschodniej zamknęły kościoły i nakazały ludziom pozostać w domu.

W Niedzielę Palmową i Święta Wielkanocne tysiące osób uczestniczyło w nabożeństwach w całym kraju.

„Kościoły pozostają otwarte, aby działać jako duchowa pomoc w zwalczaniu wirusa” - powiedział ksiądz Chrisantus Ndaga, kapłan w diecezji Bukoba, 8 kwietnia. „Zgadzamy się z dyrektywą prezydenta. Ludzie przychodzą się modlić i szukać interwencji Boga w celu zakończenia pandemii".

Ndaga powiedział, że kapłani przygotowują specjalne wielkanocne modlitwy przeciwko pandemii koronawirusa.

Jednocześnie powiedział, że przestrzegane są wszystkie środki ochronne - w tym utrzymanie wysokich standardów higienicznych, utrzymywanie dystansu społecznego i unikanie praktyk, które zbliżają ludzi do siebie.

22 marca, wśród globalnych wezwań do izolacji ludzi, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się wirusa, prezydent John Pombe Maguful, katolik, powiedział katolikom i muzułmanom, aby nadal się gromadzili, aby wychwalać i wychwalać Boga.

„Koronawirus nie może przetrwać w eucharystycznym ciele Chrystusa. Wkrótce zostanie spalony” - powiedział.

Niektórzy politycy i eksperci ds. zdrowia podnieśli oczywiście czerwoną flagę, że brak ograniczenia zgromadzeń kościelnych zagraża wielu ludziom.