Szpital polowy w Nightingale to jedna z siedmiu takich placówek na Wyspach Brytyjskich, wybudowanych za miliony funtów pochodzące z kieszeni podatników. „Miejsca te miały służyć jako wsparcie, gdyby szpitale nie były w stanie przyjąć pacjentów z Covid-19”.

 

Zapewne nikt z nich nie skorzysta. Ciekawe więc kto na takich inwestycjach publicznych zarobił? Takie wydatki są szokujące, zważywszy na to, że bardzo wielu chorym w Wielkiej Brytanii (tak jak w wielu innych krajach) zablokowano możliwość korzystania ze szpitali i przychodni.

 

Politycy brytyjscy kombinują jak wykorzystać powstałe za ogromne środki szpitale polowe. „Sekretarz obrony Ben Wallace zasugerował, że” takie placówki zaczną przyjmować „pacjentów niewirusowych” na „operacji, które zostały anulowane z powodu pandemii”. Nie ma jak rozwiązywanie problemów, które się samemu swoją polityką spowodowało.

 

Jan Bodakowski