Hongkong jest znany z tego, że jest „miastem protestów”, a setki tysięcy ludzi wychodzą na ulice, aby pociągnąć swój rząd do odpowiedzialności.
Na długo przed ruchem parasolowym lub zeszłorocznymi ciągłymi niepokojami politycznymi reputacja ta została umocniona w 2003 r., kiedy masowe marsze przeciwko proponowanej ustawie anty-wywrotowej znanej jako art. 23 skutecznie zmusiły rząd do odłożenia ustawodawstwa. Przez 17 lat, pomimo obietnic, że tak się stanie i wielu nacisków ze strony Pekinu, żadna administracja Hongkongu nie odważyła się wznowić tego procesu.

Szczegóły proponowanej ustawy wykraczają daleko poza to, co zaproponowano w 2003 r. Oprócz kryminalizacji „zdrady, secesji, przewrotu” przeciwko rządowi centralnemu umożliwi to także chińskim organom bezpieczeństwa narodowego działanie w mieście, aby ”wypełniać odpowiednie obowiązki w zakresie ochrony bezpieczeństwa narodowego zgodnie z prawem”.
Oczekuje się, że NPC uchwali go jeszcze w tym miesiącu i wkrótce ogłosi w Hongkongu, a prawo będzie miało drastyczne skutki dla całych obszarów społeczeństwa w Hongkongu, od szalonej i wyzywającej sfery politycznej miasta po media, edukację i międzynarodowy biznes.