Ks. Kobyliński mówił w wywiadzie dla Gazety Pomorskiej: "Polska najprawdopodobniej stanie się drugą Irlandią. Grozi nam krach Kościoła katolickiego na miarę rozpadu Kościoła w Irlandii. Wskazują na to dziś wszystkie racjonalne przesłanki. Idziemy w tym kierunku. To widać już na podstawie badań socjologicznych – mamy galopującą laicyzację młodego pokolenia. Pogłębi ją jeszcze bardziej pandemia koronawirusa. Przyczyn galopującej laicyzacji młodzieży jest wiele, ale jedną z centralnych kwestii jest medialne skojarzenie księdza katolickiego z pedofilią i Kościoła katolickiego z miejscem, w którym krzywdzi się dzieci i tuszuje się pedofilię. Moim zdaniem pedofilia klerykalna – czyli wykorzystywanie seksualne osób poniżej 18. roku życia przez niektórych kardynałów, arcybiskupów, biskupów, księży i zakonników – jest w naszym kraju głównym czynnikiem nakręcającym galopującą laicyzację młodego pokolenia".

Dodał też: "Nie wierzę w przełom, ponieważ nie widzę żadnych racjonalnych podstaw, żeby coś takiego mogło się wydarzyć. Nie wierzę w tzw. medialne bicie piany. Dość często w sprawie pedofilii pojawia się medialny słomiany ogień, który pali się przez chwilę, a później szybko gaśnie. Brakuje rzetelnych diagnoz, pogłębionych analiz. Żałuję, że jest ich tak mało. Prymas Wojciech Polak jako delegat episkopatu ds. ochrony dzieci i młodzieży musiał przesłać sprawę biskupa Edwarda Janiaka do Watykanu, ponieważ taki był jego obowiązek prawny. Nie mógł postąpić inaczej. Za niedopełnienie obowiązków mógłby stracić stanowisko. Podejrzewam, że w ostatnich latach w Gnieźnie bardzo dobrze wiedziano o tym, co działo się w Kaliszu. Co więcej, ksiądz Arkadiusz Hajdasz, antybohater filmu „Zabawa w chowanego”, jest absolwentem seminarium duchownego w Gnieźnie!".