Donald Trump nie ujawnił treści rozporządzenia jednak zaznaczył, że jest ono odpowiedzią na akty wandalizmu. „Przypadł mi w udziale zaszczyt podpisania bardzo surowego rozporządzenia wykonawczego o ochronie amerykańskich pomników...i przeciwdziałaniu przestępczym aktom przemocy - napisał prezydent USA. Trump w szczególności zaapelował o aresztowanie uczestników protestów, którzy niedawno usiłowali obalić pomnik siódmego prezydenta USA Andrew Jacksona. Znajduje się on w Parku Lafayette'a naprzeciwko Białego Domu. „Wiele osób już zatrzymanych, wiele innych poszukiwanych za zdewastowanie Własności Federalnej w Parku Lafayette'a. 10 lat więzienia!” - napisał. Trump poinformował także na Twitterze, że zrezygnował z planów spędzenia weekendu w swoim Domu w New Jersey i postanowił pozostać w Waszyngtonie "aby przypilnować przestrzegania PRAWA i PORZĄDKU".

Podczas protestów w Waszyngtonie zdewastowany został m.in. stojący przed Białym Domem pomnik Tadeusza Kościuszki. Cokół zamalowano antyprezydenckimi i antyrasistowskimi napisami, pojawiły się liczne wulgarne słowa. Takie zachowania są niezrozumiałe z logicznego punktu widzenia. Kościuszko był nie tylko wspaniałym dowódcą wojskowym, ale także zwolennikiem i działaczem na rzecz praw czarnoskórych w stanach. Na stronie dziennik.pl można przeczytać informację, która zniszczenie tego pomnika stawia w jeszcze bardziej niezrozumiałym świetle. „W testamencie Kościuszko polecił uwolnionym Afroamerykanom dać wykształcenie tak, by umożliwić im normalne funkcjonowanie w społeczeństwie. Zdaniem wielu historyków testamentem tym wyprzedził swoje czasy. Jego pomnik na placu Lafayette’a przed Białym Domem został odsłonięty w 1910 roku.”

Zdarzenie to wywołało burzę, szczególnie w polskim narodzie. Po tych aktach wandalizmu do sprawy odniósł się  Ambasador Rzeczypospolitej Polskiej w Stanach Zjednoczonych i poprosił Biały Dom oraz amerykańską Służbę Parków Narodowych, by szybko “przywrócono pomnik do pierwotnego stanu”. “Jestem zniesmaczony i zbulwersowany wandalizmem wobec pomnika Tadeusza Kościuszki w Waszyngtonie, bohatera, który walczył o niepodległość zarówno USA jak i Polski” – napisał wówczas na Twitterze Piotr Wilczek, ambasador RP w Stanach Zjednoczonych.

Dziennikarz Marek Wałkuski podszedł w tamtym czasie do protestujących i zaczął się ich pytać o to czy wiedzą kto jest na tym pomniku. Ci nie wiedzieli kogo  przestawia natomiast jak mantrę powtarzali slogany o równości, wolności i rasizmie. Takie zachowania pokazują, że „protesty” nie były podyktowane walką o jakieś prawa, ale okazją do zwykłego i bezmyślnego wandalizmu.

Przykład Kościuszki nie jest niestety jedynym. Członkowie Antify zdewastowali także stojący w Filadelfii pomnik Matthiasa Baldwina. Jego twarz została pomazana czerwoną farbą a na cokole znalazły się napisy „kolonizator”, „morderca” oraz ACAB – amerykański odpowiednik CHWDP. Problem w tym, że te zarzuty są całkowicie bezpodstawne. Baldwin był amerykańskim wynalazcą i przemysłowcem, który dorobił się fortuny budowaniem lokomotyw, a założona przez niego Baldwin Locomotive Works stała się jedną z największych firm produkujących pojazdy szynowe w USA. Baldwin był również głęboko wierzącym członkiem kościoła prezbiteriańskiego i całe życie oddawał ogromne kwoty na działalność charytatywną. Szczególnie droga była mu sprawa czarnoskórych mieszkańców ameryki. Otwarcie występował przeciwko niewolnictwu pomimo tego, że szkodziło to znacznie jego interesom na południu USA. W 1837, jako członek pensylwańskiej Konwencji Konstytucyjnej lobbował za przyznaniem czarnoskórym mężczyzną prawa głosu. Dwa lata wcześniej założył szkołę dla czarnoskórych dzieci i przez lata z własnej kieszeni ponosił koszty jej funkcjonowania i pensji nauczycieli. Pod koniec życia przekazał 10% dochodów własnej misji na działalność chrześcijańskich misji, które m.in. pomagały byłym niewolnikom na Południu po przegranej Konfederacji w wojnie secesyjnej.

Pomników, które padły ofiarą bezmyślnych działach jest w Stanach Zjednoczonych bardzo dużo. Na fali protestów niszczono co popadnie. W tym kontekście decyzja i działanie Donalda Trumpa jest jak najbardziej zrozumiałe i wydaje się właściwym posunięciem.

DZ

Źródło: PAP, Stefczyk.info