- Od rządu polskiego oczekuje potępienia gmin, które przyjęły Samorządową Kartę Praw Rodzin i podjęcia działań na rzecz ochrony osób LGBTI+ (lesbijek, gejów, biseksualistów, transseksualistów, osób interpłciowych i wszelkich innych mniejszości seksualnych) poprzez np. uznanie w polskim kodeksie karnym orientacji seksualnej za cechę chronioną – czytamy w komunikacie społeczności CitizenGO.

Ponadto polskie władze powinny, według autorów opinii, pilniej przestrzegać wcześniejszych zaleceń Parlamentu Europejskiego i Rady Europy w sprawie edukacji seksualnej oraz słynnych już standardów edukacji seksualnej wg. WHO. Petycję zainicjowaną przez CitizenGO w tej sprawie - „Przestańcie nas pouczać!” - podpisało ponad 22.500 osób.

Każde z oczekiwań wyrażonych w opinii wkracza w kompetencje naszego parlamentu w sposób, który pokazuje lekceważenie i negację dla obowiązującego w naszym kraju prawa. Poprawek do dokumentu Komisji FEMM zgłoszono dokładnie 105 i większość ma charakter jeszcze bardziej krytyczny i ingerujący w wewnętrzne sprawy Polski niż pierwotny projekt opinii. Oznacza to, że walka wokół dokumentu i chęć ideologicznej napaści na Polskę rozgorzała na dobre.

- My będziemy oczywiście nadal zaangażowani w obserwowanie i aktywne reagowanie na wszystko co w tej sprawie się wydarzy. Jeśli wyniki głosowania poprawek, zaplanowanego na najbliższy piątek, będę już znane oraz tak niekorzystne dla Polski jak można w tej chwili przypuszczać poinformujemy Państwa o dalszych losach tego skandalicznego dokumentu Komisji FEMM Parlamentu Europejskiego – pisze CitizenGO.

Nie od dziś wiadomo, że skrajna lewica ma ogromne wpływy w Brukseli. Ideolodzy gender i działacze LGBT próbują na siłę przedefiniować katalog praw człowieka. Aby uzyskać ten cel, ingerują w zasady uznawane przez państwa narodowe. Z pomocą przychodzą im instytucje Unii Europejskiej, które mimo braku kompetencji w zakresie prawa rodzinnego, wywierają nieustanną presję na kraje członkowskie. Tego typu manipulacje są możliwe dzięki dezinformacji opinii publicznej. Przykładem może być raport Międzynarodowego Stowarzyszenia Lesbijek i Gejów (ILGA).

W dokumencie za „przejawy dyskryminacji osób LGBT” w Polsce uznano brak możliwości adopcji dzieci przez pary jednopłciowe, brak przepisów umożliwiających zmianę imienia przez dzieci twierdzące, że mają inną niż biologiczna płeć czy obowiązek odbycia konsultacji medycznej przed chirurgiczną ingerencją w cechy płciowe. Ten radykalny lobbing instytucjach unijjnych nie miałby racji bytu, gdyby nie otrzymywał olbrzymiego zastrzyku gotówki. Tylko 2019 roku Komisja Europejska przeznaczyła na ten cel milion euro dotacji.

- Nic dziwnego, że takie skrajnie ideologiczne dokumenty znajdują przełożenie na politykę unijną. W ostatnich tygodniach najważniejszym tego przejawem jest opublikowana przez Komisję Europejską „Strategia równouprawnienia genderowego na lata 2020-2025” - podkreśla adw. Jerzy Kwaśniewski, prezes Ordo Iuris. Chodzi o dokument zastępujący pojęcie płci kategorią „gender”. Zdecydowanie podważa on wartość macierzyństwa i rodzicielstwa oraz wymaga od państwa zaangażowania w promocję „niestereotypowych” ról płciowych. W strategii przewidziano również ratyfikację ideologicznej konwencji stambulskiej przez Unię Europejską ma ratyfikować ideologiczną konwencję stambulską. W ocenie adw. Kwaśniewskiego jest to bezpośredni atak na suwerenność państw narodowych, w tym Polski. Eksperci Ordo Iuris postanowili zareagować i przygotowali odpowiedź na materiały propagowane przez ideologów gender.


PZ

Źródło: CitizenGO