Defilada wojskowa na warszawskiej Wisłostradzie miała być punktem kulminacyjnym obchodów setnej rocznicy Cudu nad Wisłą, organizowanych przez MON. Miała się rozpocząć o 15.00 i miały wziąć w niej udział żołnierze Wojska Polskiego i wojsk sojuszniczych.

MON poinformowało, że decyzja zapadła na spotkaniu ministra obrony Mariusza Błaszczaka, z prezydentem Andrzejem Dudą przedstawicielami służb sanitarnych, Ministerstwa Zdrowia oraz MSWiA.

"Służby sanitarne nie rekomendowały organizacji tego wydarzenia. Defilady każdego roku przyciągają około 200 tysięcy osób. Tak wielkie zgromadzenia mogą zwiększać ryzyko zakażeń koronawirusem"  – podkreślił resort w komunikacie.

Nie wszystkim taka decyzja się spodobała.

"Ręce opadają! Setna rocznica wiktorii nad bolszewicką zarazą, a MON odwołuje defiladę, bo koronawirus. Szlag mnie zaraz trafi, bo od lat szykowaliśmy się do tej realizacji, ubiegaliśmy się o akredytację... zrealizowaliśmy wiele podobnych materiałów w ubiegłych latach, ale ta defilada miała być największa i najpiękniejsza, tymczasem oni się boją, że konie i czołgi się pozarażają!" - napisał dziennikarz stacji eMisjaTV Piotr Korczaeowski.