O profesorze Rutkowskim można było usłyszeć już wcześniej. Jest autorem listu otwartego do Łukasza Szumowskiego. W maju zadał ówczesnemu ministrowi pytania. Do tej pory nie otrzymał żadnych odpowiedzi.

Prof. Rutkowski uważa, że narracja o tym, że wszyscy Polacy mogą zostać zarażeni koronawirusem, jest fałszywa. Przywołał badania wskazujące, że maski nie powinny być obowiązkowe dla wszystkich, gdyż nie ma dowodów na ich skuteczność. Zaleciłby jedynie, by nosiły je osoby z obniżoną odpornością oraz z poważniejszymi chorobami dla własnego bezpieczeństwa.

- Znam zalecenia WHO oraz szereg prac, które podważają działanie profilaktyczne zalecanych przez nasze Ministerstwo Zdrowia bawełnianych masek. Oczywiście, wszyscy Polacy obawiające się ryzyka zakażenia SARS-CoV-2 mogą – dla własnego komfortu psychicznego – zakładać maski lub przyłbice - mówi lekarz.

- Niemal każdy człowiek ma w swoim ciele chorobotwórcze wirusy, które wcale nie muszą przyczyniać się do powstawania infekcji (…) sam podeszły wiek nie oznacza szczególnie zwiększonego ryzyka zakażenia i zachorowania na grypę, COVID-19 lub inne schorzenia wirusowe - tłumaczy.

- Z medycznego punktu widzenia osoby ZDROWE nie powinny ulegać COVID – histerii, – obsesji, czy nawet – paranoi. Jeśli jednak już ulegli medialnej  psychozie to proponuję aby sami chodzili w maskach i/lub przyłbicach, które przecież wg Pana Ministra Szumowskiego mają nas i nasze  otoczenie  skutecznie  chronić przed zachorowaniem, a  nie żądali tego od dzieci i ich rodziców. Strach nauczycieli, tak jak strach lekarzy w żadnym przypadku nie może być przenoszony na uczniów, czy pacjentów. Każdy lekarz, nauczyciel i inna osoba publiczna, która boi się śmierci z powodu infekcji SARS-CoV-2 powinna zmienić swoje dotychczasowe zatrudnienie, a nie terroryzować otoczenia swoim lękiem - podsumował.