„Jesteśmy bardzo blisko opracowania szczepionki. Zostało nam tylko kilka tygodni – może trzy lub cztery tygodnie” – powiedział Trump na spotkaniu z wyborcami w Pensylwanii.


Co prawda, na kilka godzin przed spotkaniem Trump powiedział dla Fox News, że szczepionka może być opracowana za „cztery, może osiem tygodni”.

Tymczasem demokraci niepokoją się, że Trump wywiera presję na rządowych instytucjach regulacji zdrowia i naukowcach, aby zatwierdzili szczepionkę do wyborów prezydenckich w USA, które odbędą się 3 listopada.

Eksperci, w tym infektolog rządu USA Anthony Fauci, twierdzą, że szczepionki można się spodziewać pod koniec roku, a nie w październiku.

Donald Trumpa zapytany, dlaczego zdecydował się bagatelizować pandemię, która zabiła prawie 200 tys. Amerykanów, odpowiedział, że nie lekceważył zagrożenia, a wręcz przeciwnie, postawił je w centrum uwagi opinii publicznej „swoimi działaniami”.

Wcześniej w wywiadzie z dziennikarzem Bobem Woodwardem (opublikowanym w jego książce „Rage”), Trump powiedział, że celowo zdecydował się „bagatelizować zagrożenie”, aby nie straszyć Amerykanów.

Prezydent USA powtarzał również, że pandemia „po prostu minie”.

„Minie i bez szczepionki, ale ze szczepionką ustąpi znacznie szybciej” – powiedział Trump.