Wczoraj wieczorem zebrała się Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Nie mogli wejść na nią rolnicy i hodowcy. Mogli natomiast samozwańczy ekologiści.

Najwyraźniej sytuacja jest dla rządzących nerwowa. Wiceprzewodniczący komisji, poseł Kazimierz Gwiazdowski poprosił zebranych, by zajęli miejsca, by móc prowadzić dalszy panel. Niestety, na sejmowym nagraniu widać, że obecni na sali nie zrobili sobie za wiele z prośby posła.

- K**wa, nikt się nie słycha - powiedział poseł Gwiazdowski, zapominając najwyraźniej wyłączyć mikrofon.