Helena Dalli jest związana z Partią Pracy, która wsławiła się współpracą z przywódcą Libii Muammarem Kaddafim, który szkolił i finansował wszelkiej maści lewicowych terrorystów i … sam maltański rząd na początku lat 70-tych XX-wieku. W 1983 roku na Malcie nastąpiło uwłaszczenie własności kościelnej. Maltańska Partia Pracy była przeciwna wejściu Malty do Unii Europejskiej. Podglądy na równość komisarz Dalli stoją też raczej w sprzeczności ze specjalną rolą religii w tym kraju.

- Trzy artykuły z maltańskiego kodeksu karnego dotyczą „przestępstwa przeciwko uczuciom religijnym”. Artykuł 163 mówi, że publiczne oczernianie lub znieważanie katolicyzmu lub znieważanie jego wyznawców, duchownych lub obiektów kultu religijnego poprzez słowa, gesty, słowo pisane (drukowane lub nie), zdjęcia lub inne działanie wizualne, podlega karze od jednego do sześciu miesięcy więzienia. Artykuł 164 rozszerza działanie poprzedniego artykułu na inne „kulty tolerowane przez prawo”, lecz z maksymalnym okresem uwięzienia do trzech miesięcy. Artykuł 165 odnosi się do utrudnienia lub zakłócania funkcji, ceremonii lub nabożeństw, czy to katolickich czy też innych religii tolerowanych przez prawo, niosąc maksymalny okres 1 roku więzienia, przedłużony o kolejny rok w razie groźby przemocy – czytamy w Wikipedii.

Prawa rodzinne dla osób LGBT

Jak tłumaczyła na konferencji prasowej w Brukseli Helena Dalli, zasada ta wywodzi się z unijnej swobody przemieszczania się.

- Jeśli rodzina jest uznana jako taka we Francji, nie być tak, że przeniesie do innego kraju i nie będzie uznana za rodzinę. To mówiła przewodnicząca KE (Ursula von der Leyen): rodzina to rodzina, niezależnie od tego, w jakim kraju członkowskim zdecyduje się mieszkać — stwiedziła.

Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Viera Jourova zaznaczyła, że jeśli miałoby dojść do zmiany unijnego prawa w tym zakresie, to zgodę na to musiałyby wyrazić wszystkie państwa członkowskie. Przypomniała, że głos w tej sprawie zabierał już unijny Trybunał Sprawiedliwości (TSUE).

- Jest dobrą tradycją, że jeśli mamy mocne orzecznictwo, to Komisja próbuje za nim nadążyć i proponuje legislację — podkreśliła.

Debatę w tej kwestii sprowokowała szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, która zapowiedziała w środę w Parlamencie Europejskim, że w ramach strategii wzmocnienia praw osób LGBTQI Komisja będzie dążyć „do wzajemnego uznawania stosunków rodzinnych w UE”.

- Jeśli jesteś rodzicem w jednym kraju, jesteś rodzicem w każdym kraju — mówiła.

Jej słowa wywołały sporo emocji. Współprzewodniczący Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, europoseł PiS Ryszard Legutko zaznaczył, że sprawy światopoglądowe nie są przedmiotem regulacji europejskich, a wszelkie zmiany w tym zakresie to „gwałt na (unijnych) traktatach”.

Piotr Galicki