Publiczna duńska telewizja DR (dawniej Danmarks Radio) emituje program dla dzieci „Ultra Smider Tojet". Dzieci na widowni oglądają nagich dorosłych, którzy opowiadają im o tym, jak załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne.

Przykładowe programy można obejrzeć na stronie duńskiej telewizji (WIDEO 18+).

Twórcą i gospodarzem programu jest Jannick Schow. Program kręcony jest w Kopenhadze. W każdym odcinku przed grupą dzieci od 11 do 13 roku życia występuje pięcioro nagich dorosłych. Twórcy programu chcą dzieciom pokazać, że otyłość, owłosienie ciała i pryszcze są w porządku i ludzie nie wyglądają jak modelki.

Pierwszy sezon programu zdobył nagrodę dla najlepszego programu dla dzieci 2019 roku na duńskim festiwalu telewizyjnym. W oglądaniu dorosłych golasów opowiadających o sikaniu i pierdzeniu wzięło udział już 250 dzieci. Dzieci pod koniec każdego odcinka oceniają nagich dorosłych w głosowaniu.

Niewątpliwie takie programy telewizyjne sprzyjają działalności pedofilów – dzieci wychowane na takich programach będą uznawały, że dorosły pokazujący im penisa to coś normalnego. Według różnych badań, do których trzeba jednak podchodzić ze sceptycyzmem, molestowanych przez rówieśników i osoby starsze było od 20 do 25 proc. dziewcząt (maksymalne szacunki mówią nawet o 50 proc.). W Polsce do bycia ofiarą molestowania przed pełnoletnością przyznaje się 20 proc. kobiet. Ofiarami molestowania padło też od 10 do 15 proc. chłopców (maksymalne szacunki mówią o 33 proc.). W Polsce do bycia ofiarą molestowania przed osiągnięciem pełnoletności przyznaje się 6 proc. mężczyzn. 33 proc. polskiej młodzieży było wykorzystywane seksualnie przez dorosłych lub starszą młodzież.

Pedofilia ma miejsce we wszystkich środowiskach. Często trwa wiele lat. 10 proc. dzieci pada ofiarą pedofilii we własnej najbliższej rodzinie. Zdarzają się nawet akty pedofilii rytualnej.

Prawie połowa pedofilów (42 proc.) to członkowie rodzin dzieci. Pedofilami są rodzice w 2,5 proc. wypadków wykorzystywania córek, 1 proc. wykorzystywania synów. Większość pedofilów (90 proc.) to osoby znane ofiarom i darzone zaufaniem przez rodziców.

Od 10 proc. do 20 proc. (maksymalnie 33 proc.) pedofilów to kobiety. Kobiety pedofile odpowiadają za 5 do 17 proc. aktów pedofilskich wobec dziewczynek, 20 do 37 proc. aktów pedofilskich wobec chłopców. Kobiety stanowią 4 proc. sprawców przestępstw seksualnych wobec dzieci w USA, 12 proc. sprawców molestowania dzieci poniżej 6 roku życia, 1 proc. przestępców seksualnych wobec dorosłych. Pedofilami wśród kobiet najczęściej są matki i opiekunki do dzieci.

Dzieci padają też ofiarami wykorzystywania seksualnego przez inne dzieci. Ofiarami brata lub siostry pedofila padło 2,5 proc. dzieci ofiar pedofilii. 40 proc. molestujących dzieci poniżej 6 roku życia jest nieletnia (w tym 13 proc. to dzieci w wielu 7 do 11 lat).

Najczęściej pedofil jest żonatym mężczyzną w wieku od 25 do 30 lat. Większość pedofilów nie stosuje przemocy, wykorzystujące psychomanipulacje. Większość pedofilów nie wykazuje zaburzeń psychicznych i ma satysfakcjonujące życie seksualne z dorosłymi partnerami. Pedofile nigdy nie przestają krzywdzić dzieci.

Ofiarami pedofilów padają dzieci niezależnie od wieku (najczęściej dzieci w wieku od 4 do 14 lat). Relacje dzieci o molestowaniu są prawdziwe w 95 proc. wypadkach. Na molestowanie seksualne narażone są najbardziej dzieci: niepełnosprawne, z zaburzeniami psychicznymi, z problemami emocjonalnymi, samotnych matek (pedofil romansuje z matką, by mieć dostęp do dziecka), ofiar molestowania, mieszkające z opiekunem niebędącym ich biologicznym rodzicem, będące już ofiarami pedofilów.

W wyniku pedofilii ofiary mają okaleczoną, a nawet zrujnowaną psychikę. Doskonałym tego przykładem jest to, że połowa prostytutek była ofiarami pedofilów. Dziewczęta ofiary pedofilów zostają 4 razy częściej prostytutkami, chłopcy ofiary pedofilów 8 razy częściej zostają prostytutkami, niż niemolestowani rówieśnicy. Ofiary pedofilii częściej popełniają przestępstwa niż ich niemolestowani rówieśnicy.

Pedofil, by wykorzystać seksualnie dziecko, przez bardzo długi czas na nie poluje. Przez wiele miesięcy pedofil urabia psychicznie i emocjonalnie swoją ofiarę. Przyzwyczają ja do siebie. Emocjonalnie uzależnia ofiarę od siebie. Podważa autorytet rodziców. Przyzwyczaja do kontaktów fizycznych ze sobą. Ostatecznie dochodzi do seksu. Pedofil wymusza na ofierze zachowanie tajemnicy. Psychomanipulacja, kontrola i władza nad dzieckiem dają pedofilowi satysfakcję.

W Polsce przez lata były bardzo liberalne przepisy karne wygodne dla pedofilów. Nie ujawniano rejestru pedofilów. Prawo w Polsce zezwala na seks z dziećmi powyżej 15 roku życia (na szczęście pornografia i prostytucja są zakazane). Przez lata nie było kar za korzystanie z usług nieletnich prostytutek. Nie ścigano z urzędu gwałtu na nieletniej.

W ciągu ostatnich dwóch dekad przez kraje Ameryki północnej i Europy Zachodniej przetoczyła się fala oskarżeń ze strony dorosłych rzekomych ofiar. Długotrwałe śledztwa i procesy sądowe ujawniły, że szokująca większość z tych oskarżeń była bezpodstawna. Co ciekawe rzekome ofiary często nie były cynicznymi oszustami, tylko ciepały na syndrom fałszywych wspomnień.

Syndrom fałszywych wspomnień (False Memory Syndrom) w ostatniej dekadzie najsilniej dał o sobie znać w sprawach dotyczących aktów rzekomej pedofilii. Oskarżeni o akty nadużyć seksualnych pozostali bezsilni wobec bezpodstawnych oskarżeń, którym dawana była bezkrytyczna wiara. Fałszywe oskarżenia padały często pod adresem autorytetów, rodziców, księży i nauczycieli. Ataki na lokalnych liderów społeczności skutkowały rozbiciem więzi społecznych i likwidacją alternatywy dla despotyzmu biurokracji państwowej – co może wyjaśniać, czemu establishment rozkręcił medialnie temat.

Jan Bodakowski