Z artykułu zamieszczonego na portalu socialistviewpoint.org „Ekologia nazistów, zielonych i socjalistów" autorstwa Louisa Proyecta, można się dowiedzieć, że „ważne tendencje w niemieckim »ekologizmie«, zakorzenionym od dawna w dziewiętnastowiecznym mistycyzmie przyrodniczym, przyczyniły się do powstania nazizmu w XX wieku. [...] Nazistowscy „ekolodzy" uczynili kwestie ekologicznego rolnictwa, wegetarianizmu, kultu przyrody i pokrewnych tematów kluczowymi elementami nie tylko w nazistowskiej ideologii, ale także w polityce nazistowskiego rządu. Ponadto nazistowski ekologizm został wykorzystany do uzasadnienia zniszczenia europejskiego żydostwa". Dla nazistów las był symbolem narodu niemieckiego, niszczenie lasów było zagrożeniem dla nazistowskiej tożsamości.


W artykule na portalu socialistviewpoint.org zacytowana jest opinia Anny Bramwell z książki „Ecology in the 20th Century: A History" mówiąca o tym, że „w XX wieku, nazistowskie Niemcy były pierwszym krajem w Europie, który utworzył rezerwaty przyrody. W 1934 r. Jako pierwszy kraj nalegał, aby nowe plantacje drzew obejmowały zarówno drzewa liściaste, liściaste, jak i iglaste. Ustanowił przepisy mające na celu ochronę żywopłotów i ich dzikich zwierząt oraz kontrolę wiwisekcji. Członkowie SS byli szkoleni w poszanowaniu życia zwierząt. W 1941 r. Oficer planowania przestrzennego Himmlera, skazany następnie na siedem lat w Norymberdze, wezwał do zakazania nawozów sztucznych jako nienaturalnych".


Ekologiczna tożsamość nazizmu „w Niemczech sięga początków współczesnego romantyzmu". Troska o przyrodę widoczna była „od pism Goethego po symfonie Mahlera. Studenci Uniwersytetu w Heidelbergu prowadzili kluby turystyczne przez cały XIX wiek. Socjaldemokracja też miała takie kluby i postrzegano je jako integralną część rozwoju charakteru młodych marksistów". Troskę o przyrodę widać było też w pracach „członka partii nazistowskiej Martina Heideggera, który nie chciał, aby przyroda zmieniła się w »gigantyczną stację benzynową«".


Czytelnicy artykułu z portalu socialistviewpoint.org dowiedzą się, że „rdzeniem nazistowskiego socjalizmu wiejskiego była idea planowania użytkowania ziemi. Gottfried Feder był czołowym nazistą, któremu powierzono obowiązek sformułowania takiej polityki. W 1934 r. Wygłosił przemówienie w Berlinie, w którym stwierdził, że prawo do budowy domów, fabryk lub użytkowania ziemi zgodnie z własnymi interesami ma zostać zniesione. Zamiast tego rząd będzie dyktował, w jaki sposób ziemia będzie używana i co będzie na niej budowane. Następnie Feder zaczął budować skomplikowaną maszynerię administracyjną do realizacji swoich planów".


Z artykułu na portalu socialistviewpoint.org wynika, że „przedstawicielem nazistowskiej wrażliwości ekologicznej byłby Walter Schoenichen, pomocnik Hermana Goeringa, który jako minister lasów niemieckich nadzorował »germanizację« lasów na podbitych terenach. W 1941 r. Naziści przejęli kontrolę nad Puszczą Białowieską na Litwie i zgodnie z perspektywami „germanizacji" lasu postanowili przekształcić ją w rezerwat". By Żydzi mieszkający na tym terenie nie zabijali dzikich zwierząt, Niemcy ich wymordowali.


Jak można przeczytać na Wikipedii w haśle dotyczącym ekofaszyzmu (czyli ideologii według której „autorytarny rząd wymagałby od jednostek poświęcenia własnych interesów ''organicznej całości natury''") Janet Biehl i Peter Staudenmaier swojej książce ''Ecofascism: Lessons from the German Experience" opisali „zainteresowanie partii nazistowskiej ekologią" - zainteresowanie to było „związane z tradycyjnym agrarnym romantyzmem i wrogością do cywilizacji miejskiej". Richard Walther Darré, czołowy nazistowski ideolog, który wymyślił termin ''krew i ziemia'', opracował koncepcję narodu mającego mistyczny związek ze swoją ojczyzną i jako taki naród był zobowiązany do dbania o ziemię. Z tego powodu współcześni ekofaszyści wymieniają partię nazistowską jako punkt wyjścia ekofaszyzmu".


Z Wikipedii można się dowiedzieć o ideolożce ekofaszyzmu Savitri Devi, która „była wybitną orędowniczką ezoterycznego nazizmu i głębokiej ekologii", fanatyczną zwolenniczką „Hitlera i partii nazistowskiej od lat trzydziestych XX wieku", oraz aktywistką „na rzecz praw zwierząt. Devi od najmłodszych lat była również wegetarianką i w swoich pracach prezentowała poglądy ekologiczne". W swoim manifeście „Impeachment of Man" napisanym w 1959 roku w Indiach, stwierdziła, że „istoty ludzkie nie stoją ponad zwierzętami", a „ludzie są raczej częścią ekosystemu i powinni szanować całe życie, w tym zwierzęta i całą przyrodę".


Z artykułu „Badanie nazistowskiego ekologii podczas Tygodnia Ziemi" autorstwa Kaitlin Smith opublikowanego na facingtoday.facinghistory.org, można się dowiedzieć, że „nazistowscy przywódcy gorliwie opowiadali się za energią odnawialną i popierali rolnictwo ekologiczne". „Ekologizm był w [...] zakorzeniony w tym samym rasistowskim światopoglądzie, który ukształtował Holokaust".


Według Kaitlin Smith „w drugiej połowie XIX wieku w Niemczech wyłonił się ruch volkisch — wizja zmiany społecznej, która głęboko połączyła rasistowskie, a zwłaszcza antysemickie myślenie z mistycyzmem natury. Jak pisze historyk Peter Staudenmaier w „Fascist Ecology: The 'Green Wing' of the Nazi Party and its Historical Antecedent" w obliczu bardzo migracji wynikających z kapitalizmu i zjednoczenia Niemiec volkiści „głosili powrót do ziemi, do prostoty i całości życia dostosowanego do czystości natury".


Jak przypomina Kaitlin Smith „w 1867 roku niemiecki zoolog Ernst Haeckel ukuł termin ''ekologia'' i zaczął go rozwijać jako dyscyplinę naukową ''zajmującą się wzajemnymi powiązaniami organizmów i ich środowisk''". Pierwszy ekolog Ernst Haeckel był „zdeklarowanym zwolennikiem eugeniki rasowej i jednym z głównych orędowników ewolucyjnych teorii Karola Darwina w świecie niemieckojęzycznym — teorii używanych do legitymizacji idei nordyckiej wyższości rasowej jako naukowego faktu [...]. Te ideały miałyby znaczący wpływ na myśl i aspiracje polityczne przywódców NSDAP Narodowo Socjalistycznej Niemieckiej Partii Robotniczej, [...] jak twierdzi Staudenmaier, pojawienie się nowoczesnej ekologii było kluczowym składnikiem, który pomógł nadać rasistowskiemu ruchowi volkistów naukową wiarygodność".


Pokłosiem darwinizmu i ekologizmu była nazistowska idea Lebensraum „przestrzeni życiowej". Według Darwina gatunki „muszą konkurować o dominację w świecie ograniczonych zasobów naturalnych, takich jak żywność. Zgodnie z naciskiem na maksymalizację przestrzeni i optymalizację dostępu Niemców do pożywienia, naziści stworzyliby także pierwsze rezerwaty przyrody w Europie i realizowali bezprecedensowy poziom wsparcia rządowego dla ekologicznych metod uprawy".


Nazizm z racji na swój ekologizm był atrakcyjny dla młodych Niemców. „Jak pisze Staudenmaier, niemiecki ruch młodzieżowy w tym okresie był kluczową siłą kulturową, która spopularyzowała volkistowskie pomysły wśród ogółu społeczeństwa. Kultura młodzieżowa zdecydowanie odrzuciła zaangażowanie obywatelskie i zamiast tego przyjęła wspólnotowy styl życia z powrotem na ziemi. Postrzegali współczesne wyzwania społeczne i ekologiczne jako zbyt duże, aby można je było rozwiązać w procesie politycznym. Jak jednak podkreśla Staudenmaier, ta bierna postawa predysponowała ich do faszystowskiego zapału i ruch młodzieżowy „aktywnie przeorganizował się", kiedy wiele tysięcy z nich dołączyło później do partii nazistowskiej".


Jan Bodakowski