- Nie ma zgody na to piekło, które PiS szykuje kobietom. Niestety ta władza zachowuje się w sposób niewiarygodnie cyniczny, w środku epidemii prowokuje nas do tego, by protestować - deklarował w nagraniu na Facebooku Rafał Trzaskowski. Z materiału wynikało, że jest obecny na proteście przeciwko orzeczeniu TK.

Oprócz tego na profilach związanych z Warszawą w mediach społecznościowych używano aluzji zachęcających do protestów, m.in. jak najłatwiej dojechać komunikacją miejską pod dom Jarosława Kaczyńskiego.

Jednak na nic zdało się podlizywanie lewackim bojówkarzom.

- NIE. Trzaskowski, ty też masz #wyp*****lać [cenz. red.]. Ten prostet jest spowodowany tym, że przez lata waszych neoliberalnych rządów broniliście zastanego "kompromisu" aborcyjnego.Prawa Kobiet to nie jest wasza kampania reklamowa chuje. Rząd na bruk, bruk na rząd. Na ten poprzedni też - napisano na profilu Stop Bzdurom na Twitterze.

 Panie prezydencie, czy warto było wspierać skrajnie lewackich bojówkarzy?