- W przypadku braku trwałych międzynarodowych wysiłków na rzecz ich wsparcia, trwałe blizny mogą zaszkodzić perspektywom rozwoju, pogłębić nierówności i grozić zniweczeniem dekady postępów w zmniejszaniu ubóstwa - ocenili w sierpniu Daniel Gurara, Stefania Fabrizio i Johannes Wiegand, ekonomiści.

David Malpass z Banku Światowego podniósł z kolei szacunki z 60 do 100 mln osób, które wpadną w skrajne ubóstwo na świecie z powodu koronawirusa, a raczej paniki przed nim.

Od kwietnia MFW finansuje w trybie awaryjnym około 42 biedne państwa.