Prof. Rzepliński stwierdził, że "na to, co się dzieje", patrzy "z obrzydzeniem" i "smutkiem". Na uwagę, że demonstracje pod kościołami to novum, sędzia przyznał, że to "niezrozumiałe", gdyż " do kościoła można przestać chodzić".

- Nic się nie dzieje tym, którzy nie chodzą, nikt ich tam na siłę nie zaciąga, nikt ich nie piętnuje. [...] To raczej księżą boją się chodzić po kolędzie, bo spotykają ich niemiłe reakcje - zaznaczył.

- Rozumiem demonstracje przed siedzibami PiS, ale dlaczego idą pod kościoły? - dopytał Mazurek. - A myśli pan, że hołota francuska zachowuje się inaczej? A hołota amerykańska jest inna? - odpowiedział prof. Rzepliński.

- Nazywa pan tych ludzi hołotą? - zapytał Mazurek. - Nazwijmy ich awanturnikami - odpowiedział sędzia.