Transmisję Noacka oglądało prawie 27 tys. osób. W jej trakcie poruszał kilka tematów, odpowiadał także na pytania widzów.

W 43 minucie transmisji jednak stało się coś nieoczekiwane. Dr Noack odszedł sprzed obiektywu z powodu słyszalnego hałasu. Dało się w pewnym momencie słyszeć krzyki "polizei", czyli po niemiecku "policja".

Przestraszony lekarz poinformował o tym swoich widzów. W tym czasie funkcjonariusze próbowali wyważyć drzwi. Lekarz poleca współpracownikowi, by je otworzył. Zaraz potem wbiega uzbrojony w broń palną policjant krzycząc do doktora, by położył się na ziemię.

Następnie funkcjonariusz zasłania obiektyw i kieruje go w inną stronę.